Close

Strona 7 z 8 PierwszyPierwszy ... 5678 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 61 do 70 z 75
  1. #61

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shwarc Zobacz posta
    Czuwaj.
    A zapomniałeś że Nikon w Z-etkach i wraz z dedykowanymi do nich obiektywami wprowadza do RAW-a korektę winietowania? Przecież to może spowodować bardzo dużą zmianę jasności zdjęcia.
    Wspomnę jeszcze o tym że Twoje przykłady są robione różnymi ogniskowymi na różnych przysłonach. W lustrzankach pomiar jest robiony na pełnej przysłonie a w Z-etkach na jakiejś innej zależnej od obiektywu i aktualnej ogólnej jasności kadru.
    Te z D500 są robione na F11 przy nieznanym obiektywie. Skąd pewność że obiektyw albo aparat poprawnie przymyka przesłonę. Może mechanizm jest już zużyty i przymknięcie jest do inne wartości albo wręcz producent oszukuje z przysłoną co często się zdarza.

    Gdybyś podał więcej danych o jakie prosiłem to mógłbym tak wymieniać jeszcze wiele powodów dlaczego tak może być.

  2. #62

    Domyślnie

    W pliku RAW nie ma to żadnego znaczenia, korekta dokonywana jest tylko i wyłącznie w JPEG i w jego miniaturce którą widzisz na wyświetlaczu. Rawdigger wyświetla nawet część obrazu z ukrytymi pixelami, matryca ma rozdziałkę 5600x3728, a my widzimy tylko 5568x3712. Ponadto Rawdigger ma możliwość pomiaru nasycenia pixeli tylko dla wybranego fragmentu, oczywiście wybrałem środek zgodnie z instrukcją o wymiarze 300x300pix, bo i pomiaru dokonywałem punktowo na środku kadru.

    O ogniskowych się wypowiedziałem, nie ma znaczenia dla automatyki aparatu, która sama koryguje ekspozycję tak, by w priorytecie A na drabince było 0. Ile razy mam powtórzyć, zdjęcia nie mają żadnej korekty ręcznej ekspozycji w aparacie, nie są zrobione z np. -1ev, jest dokładnie 0 na drabince. To samo z otwarciem przysłony do pomiaru, nie ma to znaczenia dla nasycenia pixeli światłem, możesz otworzyć na maxa lub przymknąć do f32, a aparat w automatyce sam dobierze sobie czas jeśli ustawisz na twardo ISO100. Rozumiesz? Nie kombinujcie, bo zęby na tym zjadłem.

    Wiesz skąd pewność, ze automatyka przysłony obiektywu działa poprawnie? Bo na LV lub na Zetce raz za razem dostajesz takie samo naświetlenie na histogramie przy ustawionym tym samym parametrze niezależnie czy obiektywy podpinasz pod bezlusterkowca czy pod lustrzankę, czy masz te parametry w trybie wizjera czy LV, jeśli są stałe, to jasność jest stała, a nie zmienna jakby było przy popsutych obiektywach. Mam ich 5 czy 6 i tak jak napisałem, to są wyniki powtarzalne w wyżej opisany sposób. Tolerancja +/-0,05ev jest w tym przypadku pomijalna, bo rozmawiamy o całych stopniach ev, a nie o setnych.

    Nie ja muszę ci podać dane, a to wy musicie się sami przekonać dokonując powyższych testów na Rawdiggerze. Jest to wytłumaczone w art do programu gdzie autor opisuje całą metodologię oraz wyniki, które jednoznacznie wskazują, ze matryce CMOS są skalibrowane na ~12% i mniej. Ja dodatkowo zmierzyłem czujnik RGB lustrzanki i wtedy nastąpiło największe zdziwienie, on nie działa tak jak CMOS, on mierzy w fatalny sposób, ma zero spójności.

    Pytanie możemy zadać inaczej – jaki procent szarości oddaje naświetlanie miernikiem?
    Aby to ustalić, dzielimy maksymalną wartość kanału zielonego z prześwietlonego zdjęcia przez średnią w kanale zielonym z pierwszego zdjęcia w serii i mnożymy przez 100%

    W naszym przypadku otrzymamy 418,7/4029*100% = 10,39%. W stosunku do standardowych 18% powoduje to niedoświetlenie środka tonu o log 2 (18/10,39) = 0,8 EV. Domyślnie kompensacja niedoświetlonych półtonów odbywa się za pomocą krzywej tonalnej podczas procesu konwersji surowego materiału; ale teraz to Ty masz kontrolę i możesz wybrać wyższą ekspozycję, co daje mniej szumów i większą rozdzielczość w cieniach.
    Rozumiesz teraz? Szarość 10,39% jest po ciemniejszej stronie skali od szarości 18% o 0,8ev. Dodaj do tego ok. 0,5ev pomiędzy zakresem pomiaru czujnika pomiarowego światła, a faktycznym spaleniem pixeli, a otrzymasz sumarycznie aż 1,3ev niedoświetlenia!!!! To nie występowało w przypadku filmu, bo film prześwietlał się przy +2,47ev a miernik światła był faktycznie skalibrowany pod 18%, ale pixele prześwietlają się inaczej, a i szarość ustawiono znacznie niżej.
    Ostatnio edytowane przez Shwarc ; 21-08-2024 o 20:50

  3. #63

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shwarc Zobacz posta
    ... wystarczy podpiąć bardzo jasny obiektyw o niskiej T jak i ciemny o wysokiej T. W ustawieniu na drabince na 0 wskazania na histogramie średniej szarości znajdą się w innym miejscu, dla tego ciemnego obiektywu słupek średniej szarości przesunięty będzie w lewo.
    Oczywiście, jeżeli będziesz pracował w trybie M. Aparat gdy obiektyw będzie miał kiepską transmisje będzie sądził, że jest ciemniej i wskaże niedoświetlenie. Światłomierz się nie przeskaluje na inny %. Wzorzec musi pozostać bez zmian bo inaczej nie będzie wzorcem.
    To czy obiektyw jest ciemny czy jasny nie ma żadnego znaczenia. Przecież oba te obiektywy możesz ustawic na te samą przysłonę np f/5.6. I oba te obiektywy dadzą inne przesunięcie, jeżeli mają inną transmisje.
    Tak przy okazji dlaczego sądzisz że ciemniejsze obiektywy mają gorszą transmisje w rozumieniu, że odchyłka od podanej przysłony u nich jest większa? Ciemny, ale dobry jakościowo obiektyw może mieć transmisje bliską nominalnej przysłonie.

    Podpinasz obiektyw. 50/1.8 mający załóżmy transmisję T 1.9. Dokonujesz pomiaru. Nakładasz cieniutką szarą folię. Światłomierz lustrzanki nagle głupieje? Skalowanie 18% diabli biorą?
    Czym nałożenie szarej folii różni się od gorszej transmisji? System TTL rozwiązuje tego typu problemy.

    Mówisz o różnych obiektywach, teleobiektywach itp i różnice w ekspozycji wiążesz z różną transmisją tych szkieł. Masz dane o ich transmisjach? Ma je aparat? W exifie jest f, nie T. Zakładasz że to wina T, ale nie masz informacji jaka jest T. Jak aparat ma reagować na inną transmisje, skoro nie wie jaka ona jest?
    Zakładasz, że ustawiając np f/8 obiektyw zostanie domknięty do f/8. To by było w idealnym świecie ale ta sama wartość przysłony w różnych obiektywach nie da tego samego efektu. Nie z powodu transmisji. Pomiar TTL w połączeniu z automatyką ekspozycji ignoruje istnienie transmisji tak samo jak nakręcenie filtra itp, po prostu myśli, że jest ciemniej. Aparat nie wie jaka jest transmisja obiektywu, nie może więc reagować korekcją pomiaru światła.

    Gdybyś pracował w trybie M i nałożył szarą folię (to jak podmiana na obiektyw o gorszej transmisji) to światłomierz pokaże ci kreseczki na lewo np -1/3 czy -2/3 EV i to tyle. Nałożenie filtra nie przeskalowuje czułości światłomierza.
    Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 22-08-2024 o 02:20
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  4. #64

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jacek_Z Zobacz posta
    Oczywiście, jeżeli będziesz pracował w trybie M. Aparat gdy obiektyw będzie miał kiepską transmisje będzie sądził, że jest ciemniej i wskaże niedoświetlenie. Światłomierz się nie przeskaluje na inny %. Wzorzec musi pozostać bez zmian bo inaczej nie będzie wzorcem.
    Ale to robi i robi w półautomatycznych trybach np. A. No zrozumcie to w końcu, światłomierz matrycy RGB lustrzanki pracuje inaczej niż światłomierz matrycy CMOS, jest wrażliwy na zmianę obiektywu i przesuwa bez naszej wiedzy swój punkt szary czyli 0. Ile razy mam wam na to dawać wykresy byście zrozumieli? To co mówisz opisuje jak być powinno, rzeczywistość jest inna i wystarczy zrobić ten prosty test dokonując lustrem pomiaru przez wizjer dla różnych obiektywów, a następnie sprawdzić histogram RAW.

    To czy obiektyw jest ciemny czy jasny nie ma żadnego znaczenia. Przecież oba te obiektywy możesz ustawić na te samą przysłonę np f/5.6. I oba te obiektywy dadzą inne przesunięcie, jeżeli mają inną transmisje.
    Nie, nie w trybie półautomatycznym dla matryc CMOS, sam sobie przeczysz. Na CMOS zawsze histogram zatrzyma się ok. -2/3ev przed punktem 0 oznaczającym 18% szarości. Zawsze, zawsze tak samo, bo działa automatyka TTL właśnie, która o to dba, by niezależnie od ustawionej przysłony np. dla trybu A, ustawić drabinkę na 0 korygując czas (lub ISO gdy jest w trybie Auto). W ten sposób otrzymasz zawsze tę samą jasność zdjęcia i dla tego jest to tak fajny tryb pomiaru (lub być powinien, bo jednak zawsze nie jest ).


    Tak przy okazji dlaczego sądzisz że ciemniejsze obiektywy mają gorszą transmisje w rozumieniu, że odchyłka od podanej przysłony u nich jest większa? Ciemny, ale dobry jakościowo obiektyw może mieć transmisje bliską nominalnej przysłonie.
    Nigdzie tego nie napisałem, ale jest w przeważającej mierze regułą, przejrzyj wyliczenia na DxO, im większy i ciemniejszy zoom, tym gorsza transmisja. Najwyższą ma Nokton Nikkora 58mm T1.1, a ciemne tele ponad T6

    Podpinasz obiektyw. 50/1.8 mający załóżmy transmisję T 1.9. Dokonujesz pomiaru. Nakładasz cieniutką szarą folię. Światłomierz lustrzanki nagle głupieje? Skalowanie 18% diabli biorą?
    Tu wam źle powiedziałem, bo nie robiłem tego sprawdzenia wcześniej, dopiero dziś rano. W tym przypadku światłomierz RGB zachowa się poprawnie, skoryguje ekspozycję, ale nie zawsze do 18%, a różnie, w zależności od podpiętego obiektywu. Wynika z tego, że to nie do końca transmisja światła odpowiada za owe zachowanie, a coś jeszcze (jakieś dane oprogramowania???).

    Jeszcze raz zatem - dwa pierwsze zdjęcia, Nikon D500, pomiar światła przez wizjer czujnikiem RGB: Priorytet przysłony A, na drabince 0 czyli żadnych korekt, czepiacie się do f11 wiec macie f2.8, ISO na twardo 100, pomiar punktowy, wszystko wyłączone. Pierwsze zdjecie z filtrem, drugie bez filtra dla tego samego Tamrona 45mm:
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	Bez tytułu 5.jpg
Wyświetleń:	4
Rozmiar:	1,06 MB
ID:	82086

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	Bez tytułu 6.jpg
Wyświetleń:	3
Rozmiar:	1,06 MB
ID:	82087

    a teraz bez filtra, ale ze zmianą obiektywu na 90mm, reszta identyczna jw.:

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	Bez tytułu 7.jpg
Wyświetleń:	3
Rozmiar:	938,1 KB
ID:	82088

    Widzisz różnicę? W 45mm zielony kolor dochodzi do punktu 0, który reprezentuje 18% szarość niezależnie czy z filtrem czy bez, automatyka dokonuje korekty czasu (0.8 vs 1/4s) i histogram jest identyczny, a więc działa tak jak przewidujemy. Po zmianie obiektywu na 90mm w cudowny sposób zielony przesuwa się w lewo o ponad 1/3ev!!! A zatem by uzyskać tę samą jasność co z 45mm należy w 90mm dokonać korekty ekspozycji o +1/3 czy +1/2ev tak mniej więcej, czyli nie ustawiać na 0 na drabince, a na +1/3ev. Takiego zachowania nie ma na matrycach CMOS czyli w LV lustra czy w bezlusterkowcach, ale w ich przypadku zielony ułoży się zawsze -2/3 poniżej 0 czyli nie na 18% szarości, a niżej czyli tak:
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	Bez tytułu 8.jpg
Wyświetleń:	1
Rozmiar:	1,05 MB
ID:	82089
    Zauważasz to? Ten sam obiektyw 45mm, te same ustawienia co na lustrzance, ale histogram kończy się ok. 2/3ev wcześniej niż na wizjerze lustra. Jak to? Przecież działa TTL i wszystko ma być skalibrowane pod 18%???? A no nie jest

    To wszystko oznacza, że cała koncepcja pomiaru ekspozycji światłomierzem skalibrowanym pod 18% gdzie spalenie bieli następuje przy +2,47ev szlag trafia, nie obejdzie się bez kalibracji aparatów w menu (bezlustra) lub korekt dokonywanych ręcznie w przypadku pracy na wizjerze lustrzanki o zbadane wcześniej wartości potrzebnych korekt dla różnych, posiadanych przez siebie obiektywów.


    Mówisz o różnych obiektywach, teleobiektywach itp i różnice w ekspozycji wiążesz z różną transmisją tych szkieł. Masz dane o ich transmisjach? Ma je aparat? W exifie jest f, nie T. Zakładasz że to wina T, ale nie masz informacji jaka jest T. Jak aparat ma reagować na inną transmisje, skoro nie wie jaka ona jest?
    https://www.dxomark.com/Lenses/

    Zakładasz, że ustawiając np f/8 obiektyw zostanie domknięty do f/8. To by było w idealnym świecie ale ta sama wartość przysłony w różnych obiektywach nie da tego samego efektu. Nie z powodu transmisji. Pomiar TTL w połączeniu z automatyką ekspozycji ignoruje istnienie transmisji tak samo jak nakręcenie filtra itp, po prostu myśli, że jest ciemniej. Aparat nie wie jaka jest transmisja obiektywu, nie może więc reagować korekcją pomiaru światła.
    Kolego, musisz zrozumieć, ze w półautomatycznym priorytecie np. przysłony, aparat automatycznie dokonuje korekty ekspozycji tak, by wskaźnik zawsze ułożył się na środku czyli na 0 o ile nie masz dokonanej żadnej korekty ekspozycji. Robi to za pomocą czasu lub AutoISO. Owe 0 na tej drabince wg teorii ma reprezentować środkową szarość 18%, ale nie reprezentuje!!!! Rozumiesz to w końcu? Na CMOS jest to ok. 10-12%, a na RGB zależy od podpiętego obiektywu, raz będzie to 15%, a innym razem tylko 6% co da różną jasność zdjęcia. Jak mam to inaczej wytłumaczyć? Nie mieszajcie w to żadnych awarii, bo ich nie ma. Wiem, ze zburzyłem wam świat fotografii, ale cóż mam zrobić skoro twarde dane na to wskazują.

    Gdybyś pracował w trybie M i nałożył szarą folię (to jak podmiana na obiektyw o gorszej transmisji) to światłomierz pokaże ci kreseczki na lewo np -1/3 czy -2/3 EV i to tyle. Nałożenie filtra nie przeskalowuje czułości światłomierza.
    Napisałem wyżej o tym przypadku
    Ostatnio edytowane przez Shwarc ; 22-08-2024 o 11:16

  5. #65

    Domyślnie

    Jedna matryca w lustrzance mierzy inaczej niż druga - ok, większe dziwactwa w życiu widziałem.
    Ale co to ma wspólnego z transmisją obiektywu?
    "...Kto zagląda pod powierzchnię, czyni to na własną odpowiedzialność..."
    http://commons.wikimedia.org/wiki/Windmill
    Pstrykoaparat + obiektywy + okulary korekcyjne -10.5 dioptrii.
    "Don Kichote to zły człowiek był..."

  6. #66

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Wind Mill Zobacz posta
    Jedna matryca w lustrzance mierzy inaczej niż druga - ok, większe dziwactwa w życiu widziałem.
    Ba, żeby tylko, żadna z nich nie mierzy dla 18% szarości, a tylko w specyficznym ustawieniu czyli z odpowiednim obiektywem, najprawdopodobniej o T1 czyli referencyjnym daje ten wymiar na RGB.

    Ale co to ma wspólnego z transmisją obiektywu?
    Właśnie powyższe + wykazałem wam, gdzie podział się święty gral ~1ev na bezlusterkowcach, to wszystko. Kto chce wyciągnie wnioski, kto nie chce nie zrobi tego nawet po przedstawieniu mu miliona dowodów. Zasadnym jednak staje się pytanie, dla czego tak się dzieje, czemu tak to zrobili, dla czego pomiar światła pracuje tak jakby był skonfigurowany pod 18% szarość, ale ustawienia są inne, a wręcz losowe? To nie trzyma się kupy. Bo pomiar matrycowy tego wymaga? No nie, podpinam jasny obiektyw o T2.6 by wstrzelić się w 18% na OVF i pomiar działa inaczej na różnych czujnikach, a nadal jest matryca czego konsekwencją jest różna jasność zdjęcia. Bez sensu, musi być inna tego przyczyna. Współczesne aparaty mają możliwość ustawienia Lo ISO, a ten pomiar polega na wykonaniu zdjęcia nadal na bazowym, a potem obniżeniu jasności RAWa o ustawioną wartość (bez naszej wiedzy). To daje teoretycznie wytłumaczenie dla czego mamy owe 1ev różnicy (bo o tyle można zejść maksymalnie dla Lo ISO względem bazowego) przy pomiarze na CMOS i by nie popalić bieli. Super, tylko że tak jest to ustawione od zarania dziejów fotografii cyfrowej, od dawna, od 25 czy 30 lat. Po kiego by to robili już wtedy? Ludzie mają zgadywać jak działa ich nowy aparat? Bez sensu. Chore to wszystko, że co, ludzie mają sami kalibrować sobie aparaty? Kalibrujemy obiektywy do luster, kalibrujemy mierniki światła, kalibrujemy balans bieli, co jeszcze mamy kalibrować?
    Ostatnio edytowane przez Shwarc ; 22-08-2024 o 14:18

  7. #67

    Domyślnie

    Szukamy, czytamy tak długo aż znajdziemy

    Panowie, okazuje się, że mamy różnicę w czujnikach pomiaru światła co zresztą wykazałem wyżej w testach. Czujnik RGB lustrzanki jest czujnikiem światła odbitego, a czujnik na matrycy CMOS czyli w LV oraz w bezlusterkowcach, są czujnikami światła zastanego. Pierwszy jest kalibrowany pod 18% szarość, a drugi teoretycznie pod 12,7%. Super gdyby nie pewne fakty. Wzory obliczeniowe dla tych czujników różnią się pewnym parametrem, dla światła odbitego uwzględniają tzw parametr K, a dla światła zastanego C. Ale to nie wszystko, wg norm oba te parametry mają pewien zakres tolerancji swej wartości i to właśnie ta zmienna powoduje, ze jedna matryca CMOS ma 12,7%, druga 10,06, a trzecia 8,8% szarości. Samo zachowanie jednak odczytu ekspozycji jest takie same, stałe, bo uwzględnia dokładnie ilość światła (czyli uwzględnia T-stop obiektywu) zastanego wiec wystarczy sobie to skalibrować do 12,7% dla JPEG prosto z aparatu (12,7% to wg normy .... a jakiejś tam, nie istotne) lub 18% co jest słuszne fotografując tylko w RAW. Są nawet szare karty, których instrukcja podpowiada, by do wyniku dołożyć jeszcze 1/2ev co stanowi różnicę pomiędzy 12,7% a 18% właśnie. Także pomiar dla CMOS mamy rozwiązany, ale pozostaje pomiar światła dla czujnika RGB lustrzanek.

    Czujnik RGB lustrzanki to pomiar światła odbitego, ma inny współczynnik mnożnika niż ten drugi. To powoduje, że od razu jest skalibrowany pod 18% szarość ale... Dotyczy to tylko obiektywu o T=1 Czyli tak jak mówiłem wcześniej, tyle ma tylko referencyjny obiektyw producenta w komputerze , bo nawet Noct Z 58mm f0.95 ma nadal T1.1. No, ale dla czego pomiar światła nie kompensuje strat światła na ekspozycji im obiektyw ma wyższą wartość T? Proste, bo tego nie wie. Założenie jest, że dla poprawnego działania trójkąta ekspozycji w fotografii potrzebna jest znajomość tylko przysłony, czasu i ISO, tyle wystarczy systemowi, by obliczył ekspozycję i on to dokładnie robi, oblicza ekspozycję znając tylko te 3 parametry. Niestety czujnik światła odbitego RGB nie wie jaka jest wartość T do skorygowania owej ekspozycji i to jest powód dla którego im ciemniejszy obiektyw, tym bardziej oddalamy się od referencyjnej wartości 18% szarości czyli otrzymujemy ciemniejsze zdjęcie mimo, iż na drabince cały czas mamy 0. Z automatu zasłonięcie takiego obiektywu filtrem szarym skoryguje ekspozycję, ale nadal tylko o wartość EV filtra szarego. Rozumiecie teraz? Tak, wiem, skomplikowane i tak naprawdę źle działające moim zdaniem, ale tak to wygląda technicznie niestety i potwierdziły to moje wyniki.

    https://www.cliftoncameras.co.uk/Blo...UEqTtTc5EwV4bg

    https://www.dpreview.com/forums/thread/3177976

    Podsumowując, matryce CMOS to czujniki światła zastanego uwzględniające T-stop obiektywu, a zarazem charakteryzujące się stałym przesunięciem swojej szarości w ramach pewnej tolerancji +/- od 12,7%.

    Matryce CMOS lustrzanek to pomiar światła odbitego, który nie uwzględnia zmian T-stop obiektywów i dla tego konieczne jest uwzględnienie tej straty dla każdego posiadanego obiektywu dokładnie tak jak to przedstawiłem. Ten pomiar ma 18% szarości, ale tylko dla obiektywu T=1.

    W rozważaniach należy zaznaczyć od razu, ze wszelkie krzywe i korekty przetwarzania obrazu z RAW na JPEG w aparacie działają tak, jakby mierniki miały 18% szarość co z automatu powoduje, iż możemy otrzymać nawet o 1ev zmniejszony zakres dynamiczny (w konsekwencji większy szum po rozjaśnieniu) obrazu, jeśli dokonamy pomiaru matrycą z punktem szarym na np. 8%.

    Jebnięte to wszystko
    Ostatnio edytowane przez Shwarc ; 24-08-2024 o 14:00

  8. #68

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Shwarc Zobacz posta
    Matryce CMOS lustrzanek to pomiar światła odbitego
    Oczywiście o RGB chodzi

  9. #69

    Domyślnie

    Podstawowy błąd, to robienie testów na obiektywach przymykanych popychaczem. Jeśli już chcesz to robić, to tylko na pełnej dziurze.

    A zrobiłeś ten sam test dla jednego obiektywu z filtrem ND i bez? Różnice powinny być jeszcze większe (jak twierdziłeś).
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  10. #70

    Domyślnie

    żaden błąd, tłumaczyłem już to, f11 jest zgodne z normą właśnie. Wykonałem kilka zdjęć testowych i wiesz jakie są różnice wyników? setne części ev i to pojedyncze setne części ev, jedna, dwie, max 0,05ev, a więc w ramach tolerancji, dla nas całkowicie pomijalne, bo nie jesteśmy w stanie regulować skoku ev o mniej niż 1/3ev a trzeba by minimum o 1/6ev jeśli nie 1/12. Wiedz też, że pomiaru wartości dokonuje się w samym centrum kadru czyli tam gdzie obiektyw jest najjaśniejszy. Wynik zawsze będzie taki sam niezależnie czy pomiaru dokonasz dla f2.8 czy f32, już to sprawdzałem, f11 jest jednak zgodne z normą. By wyniki sie posypały trzeba by mieć zepsute coś, albo precyzję mechanizmu przysłony albo czasu. Nie ma tego w moim sprzęcie, raz za razem te same wyniki są w ramach tolerancji na poziomie pojedynczej setnej części ev. Musisz przejrzeć treść art z Rawdiggera gdzie opisana jest dokładnie procedura. On strzela tam jakimś Zuiko 135mm na f8, jakiś obiektyw jest taki i ma max światło f3.5, a więc też przymyka.

    Filtr nie ma znaczenia, wyjaśniłem to. Drabinka w priorytecie przysłony zawsze wskaże 0 jeśli nie dokonamy żadnej korekty ekspozycji. Przeczytaj linki, chodzi o to, że w pomiarze światła odbitego system zakłada, że mamy liniowy spadek jasności światła począwszy pewnie od obiektywu F1 i przepuszczalności T1. A zatem jeśli założymy obiektyw f2.8 to system uznaje, że mamy spadek światła o stałą wartość która dzieli F1 od F2.8 np. równe 3ev. Tak niestety nie jest jak wiemy, bo mamy tę słynną przepuszczalnosć światła jeszcze. Wszystko było super, ale w czasach filmu gdzie królowały stałki i to raczej jasne stałki. Różnica przepuszczalnosci światła była na tyle mała, że nawet ciężko było to zauważyć pewnie +/- 1/3ev. Jednak w pewnym momencie pojawiły się zoomy, coraz dłuższe zoomy i przepuszczalnosć światła zaczęła mocno spadać, stad też mam taką różnicę pomiędzy 45mm a 150-600, aż 1 1/3ev, a od referencyjnej wartości 18% jest to niemal 1 2/3ev.
    I teraz gdy założysz filtr to tak jak byś przygasił światło, ale parametry fizyczne obiektywu nie uległy zmianie i system nadal uważa, ze światło spada liniowo, ale jest go jedynie mniej co poskutkuje odpowiednim zwiększeniem ekspozycji zdjęcia, ale o wartość ev filtra. To wszystko, nic więcej się nie dzieje spetakularnego.

    I teraz widzisz, w fotografii użyjemy szarej karty i jakoś to skalibrujemy robiąc zdjęcie i doprowadzając do piku na samym środku histogramu, a dodatkowo z Rawdiggerem nawet precyzyjnie pomierzymy oraz wyliczymy potrzebne korekty. Niestety w filmowaniu nie ma na to czasu, zakładamy T3.3 to ma być T3.3 i dla tego w filmie korzystamy tylko z pomiaru światła zastanego, który to pomiar takich indywidualnych korekt po części nie potrzebuje poza wyrównaniem do żądanej szarości np. 12,7 na gotowo lub 18% dla RAW.
    Ostatnio edytowane przez Shwarc ; 24-08-2024 o 20:22

Strona 7 z 8 PierwszyPierwszy ... 5678 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. D3100 i bezprzewodowa transmisja POMOCY
    By Artex in forum Nikon - D40-D90 i D3000-D7500
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 21-11-2011, 11:06
  2. Bezprzewodowa transmisja danych z aparatu...
    By Piotrek_Wygoda in forum Pozostałe akcesoria
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 23-01-2011, 19:01
  3. bezprzewodowa transmisja zdjęć D200
    By Alexander in forum Nikon - D100-D850, Df
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 01-11-2006, 02:40
  4. problem z transmisja danych z D70 do komputera
    By Anonymous in forum Nikon - D40-D90 i D3000-D7500
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 11-01-2005, 22:04

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •