Dział turystyka to w tej chwili jest już dno i 10 metrów mułu A co do zanikających lodowców to, fotograficznie i trochę przewrotnie, to w całości ośnieżone góry czy stożki moim zdaniem wyglądają mniej efektownie niż te same formacje ośnieżone w połowie lub w jednej trzeciej. Po prostu bardziej podoba mi się ten kontrast i te proporcje. Ale rozumiem o co chodzi. Zapewne jest wiele gór i wulkanów, które kiedyś prezentowały się pięknie z tym białym kożuszkiem na szyi a teraz prawie go nie widać lub zupełnie zanikł. Nawet niedawno byłem tego świadkiem gdy sobie porównywałem foćki andyjskich wulkanów sprzed kilkunastu(?) lat z moimi. Lodu już tam prawie nie ma. Z resztą nie trzeba lecieć aż tak daleko, bo w Europie mamy to samo.