Do czytnika trzeba dojrzeć. Gdy wybierze się dobry nie ma się ochoty wracać do papierowej książki.
Szukaj
Do czytnika trzeba dojrzeć. Gdy wybierze się dobry nie ma się ochoty wracać do papierowej książki.
linktr.ee/zbigniewurban5150 |Canon R5 R, SigmyArt EF 35/1.4 50/1.4, 7A50/1.1, VM Nokton 40/1.4SC, EFy 50L 85L 135L 16-35/4L, RFy 24-105/4L 70-200/2.8L 16/2.8 50/1.8 ||A73 24-105/4 28/2, SY 35-150/2-2.8 14/2.8 35/1.4, T28-200/2.8-5.6||Heliosy 58/2 50/1.8, Takumar 55/1.8||iPhone 14 PRO|
Też polecam tę stronę. Kupuje różnie, jak jest premiera ulubionego autora, to kupuję najtaniej jak się da, ale nie czekam na przeceny. Jak widzę coś przecenionego, to kupuję. Akurat jeżeli chodzi o książki, to nie mam żadnych oporów przed wydaniem na nie kasy. W czasach jak kupowałem papier, to szło na to ok. 1000 złotych rocznie. Niestety bibloteczka domowa nie jest z gumy i co trzy, max cztery miesiące pakowałem książki do torby i zanosiłem do biblioteki osiedlowej. Zostawiłem sobie tylko ulubionego autora lub takie do których będę wracał. Choć obecnie już mam większość w e-bookach. Nie uznaję odsprzedawania książek i absolutnie nie uznaję wyrzucania książek.
Nie wiem czy macie świadomość, ale każdy e-book legalnie zakupiony w polskiej księgarni jest zabezpieczony znakiem wodnym, niektóre księgarnie o tym informują w samej książce, ale większość nie. Znak wodny jest osobisty, jest tam zakodowane kto kupił daną książkę. Zatem ostrożnie z tym udostępnianiem, żeby znajomy nie udostępnił znajomym, ten kolejnym, a potem książka ląduje na chomiku czy czymś takim i po dupie może dostać ktoś kto legalnie kupił książkę, ale ma zbyt wyluzowanych znajomych.
Robi, tego bloga prowadzi jeden kolo. Kiedyś też wierzyłem, że jest całkowicie bezstronny, ale raczej promuje to za co dostaje kasę. W ciągu ostatniego roku, a może nawet więcej, nie przypominam sobie, aby napisał o premierze książek któregokolwiek z autorów, których czytam.Promy sprawdzam na swiatczytnikow.pl gdzie codziennie robią zestawienie promocji a dodatkowo ustawiam sobie alerty cenowe.
Ja w zasadzie nie istnieję w social medich, ale korzystam z wiedzy mojego przyjaciela, który mi zawsze wyśle info o premierze. Jest to jedyne osoba, która może mi w ciemno polecać książki. Mamy podobne gusta i czytamy w zasadzie to samo.
Na własny użytek masz prawo zrobić kopię dowolnego kupionego wydawnictwa elektronicznego (książki, gazety, oprogramowania). Łaski nie robią.
Zwłaszcza, że zgodnie z prawem muszą jakiś tam procent nakładu przekazywać nieodpłatnie do bibliotek. Z drugiej strony jak dla mnie biblioteka to zawsze było coś na kształt shareware. Pożyczasz na miesiąc, czytasz, podobało się, to sięgasz po więcej dzieł tego autora. W końcu i tak kupujesz, żeby czytać kiedy chcesz i jak chcesz. MZ biblioteki więcej robią dla wydawnictw niż wydawnictwa dla bibliotek.
Ekran! e-ink nawet taki wczesny jak z Kindle 4 z 2011 roku nadal bije na głowę nawet najnowsze retiny, IPS itd. oczywiście pod kątem czytania. Ja z ekranu LED nienawidzę czytać. Podświetlenie szybko mi męczy wzrok. e-ink to w zasadzie jakbyś kartkę książki umieścił pod półmatową szybą. Nawet podświetlenie nie męczy wzroku. Spokojnie zaliczam kilkugodzinne sesje czytania na czytniku, a na telefonie np. po półgodzinie mam już serdecznie dość.
Poza tym na czytniku nie masz żadnych przeszkadzajek. Żadnych komunikatorów, powiadomień e-mail, przeglądarki itp. Czytasz jak zwykłą książkę tylko lepiej.
Ale ja nie piszę o poleceniach tylko o info jakie są danego dnia promocje. I kupuję to co wcześniej sobie upatrzyłem. A jeśli już to sprawdzam na lubimyczytac. Bezstronny czy nie ma dobrą wyszukiwarkę, alerty, info o promocjach i tego bloga, którego i tak nie czytam.
A Ci wyluzowani koledzy z chomika to chyba mogą zaszkodzić tylko sobie. Jeśli jest prawdą, że ja mogę książkę pożyczyć to raczej nie odpowiadam za kogoś kto zrobi z nią coś czego nie powinien. Nie mam co do tego pewności, ale za nielegalne udostępnianie chyba odpowiada osoba, która nielegalnie udostępnia takie treści? Choć tak po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że pewnie w teorii wygląda to tak, że na początku i tak zapukają do właściela książki. Oczywiście o ile ktokolwiek w Polsce się zajmuje pirackimi ebookami.
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 05-12-2019 o 19:10
Też nie czytam, zapisałem się tylko na spam listę. Wyszukiwarka upolujebooka jednak MZ lepsza. Na swiatczytnikow nie ma wszystkiego. Kiedyś szukałem jednej premiery, na swiatczytnikow nic, a na upolujebooka było już kilka księgarni do wyboru.
Oczywiście nie zmuszam, pokazuje tylko, że niekoniecznie jego wyszukiwarka jest najlepsza.
@zdyboo Tomku dalej fantastykę czytasz? Polecisz coś?
Korzystam z obu. Na upoluj też wszystkiego nie ma. Kilka razy mi się zdarzyły też jakieś ceny z kosmosu.
@zdyboo podeślij mi też PW jak możesz, bo ja z obiegu wpadłem a czytam w większości SF i horrory.
Będę bardzo wdzięczny!
Ostatnio edytowane przez Obrazek2000 ; 05-12-2019 o 19:54
Skontaktuj się z nami