Widać się nauczyli po sprawie z oprogramowaniem. Producentom oprogramowania bardzo się nie podobało, że ludzie chcą odsprzedawać programy, które legalnie kupili na fizycznym nośniku, np. CD czy DVD. Większość firm w licencjach zabraniała tego, ale tu sąd w EU poszedł na rękę użytkownikom i stwierdził, że odsprzedaż takiego oprogramowania jest legalna. Zatem zmienili formę dystrybucji na beznośnikową oraz zmienili formę samego programu, z towaru stał się usługą.
E-booki od początku były traktowane jako usługa, co na przykład było problemem w przypadku obniżenia VATu. Kilka lat temu Polska chciała bez patrzenia się na UE obniżyć VAT na e-booki, ale okazało się to niezgodne z prawem europejskim.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami