"jak ze sportowymi samochodami jeżdżącymi po ulicach. Można nimi pojechać bardzo szybko, ale w praktyce większość właścicieli robi to sporadycznie w dodatku wykorzystując niewielką cześć ich możliwości."- to, że ktoś ma szybki samochód, nie znaczy, że ma jeździć jak idiota narażając siebie i innych. Ale za to, jak przyjdzie mu na ruchliwej drodze wyprzedzić tira/ traktor/ dziadka pędzącego 40km/h, to zrobi to szybciej, sprawniej i bezpieczniej. I po to też kupuje się takie auta.


"Na tych super monitorach można obrabiać zdjęcia z idealnie dobranym balansem kolorów i jasnością a później oglądać je tylko na innym idealnie skalibrowanym monitorze, ewentualnie na wydruku z doskonałego laboratorium. Ale kto tak robi?
Zdjęcia z tych monitorów najczęściej są oglądane w necie i/lub trafiają do rodzinnych albumów."- argument dyskutowany już wiele razy.

Idąc tropem motoryzacji, zawsze można powiedzieć, że samochód za 60tyś jest tak dobry jak ten za 160tyś, a ten jak ten za 300tyś. i jakość, komfort, wyposażenie maja takie same.

Zadaj sobie pytanie, czy wolisz "lepszy wypas" niepewnej jakości, czy może mniej wodotrysków ( rozdzielczość, przestrzeń)- ale za to pewne. Monitora nie kupuje się na rok, dwa... raczej