Shanghai, wczoraj. Jak sie okazuje podroz metrem moze stworzyc ciekawe sytuacje - byla kijowa pogoda ale nie zapowiadalo sie na burze - po wyjsciu z metra i probie uniknieciu smierci przez zgniecenie [Chinczycy zastopowali caly ruch w przejsciu] okazalo sie ze jest taki sajgon ze strach wychodzic. Wiec kilkanascie minut czekania, potem spiecie tylka i rajd do tunelu - tam na druga strone rzeki i wbiec na Waitan zeby zlapac jeszcze chociaz pare piorunkow - to najlepszy strzal z tego polowania. Jestescie pierwszymi ktorzy go ogladaja :P [oprocz mnie]
Komentarze mile widziane jak zawszePozdrawiam!
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami