Nie rób tego, bo w efekcie możesz wyjść zza biurka i wsiąść za kółko.
Nie wiem, czego dokładnie uczą na kursie, bo nigdy nie robiłem. Poważnie.

Tu wymagają, żeby przyjść i zdać egzamin, a kursy nikogo nie obchodzą.
Natomiast z J-Brakiem jest taka sprawa, że jego skuteczność zależy od mocy silnika i można przyjąć, że siła hamowania jest zbliżona do tej mocy. No i oczywiście od dobranego przełożenia. Poza tym w nowszych silnikach można ustawiać sobie zakres jego działania od jednego cylindra do sześciu. Starsze miały często dwie pozycje - 50%, albo 100%.
Kiedyś jeździłem starym Volvo, gdzie akurat te 100% było zepsute, więc różnie z tym bywa.
Dochodzi fizyka. Masz lekki ładunek, powiedzmy 20 tys. funtów, to nawet tę górkę na focie bierzesz na samym J-Brake, bez dotykania hamulca, a jeśli powyżej 40 tys, wtedy już trzeba dohamowywać.
Skontaktuj się z nami