Jak się okazało, że część zdjęć reklamowych któregoś iPhona była zrobiona lustrzanką, to nawet było trochę śmieszne.
Panasonic jednak poleciał mocno po bandzie. Serio nie mają żadnego sensownego zdjęcia zrobionego ich produktami? Możliwe też, że zwyczajnie łatwiej i taniej jest zapłacić za zdjęcie za stocka, ale dla mnie jest to tak samo chore jak reklamowanie się jako fotograf eventowy posługując się zakupionymi fotkami.
Jak widać wszystko jednak można wytłumaczyć (wrzuciłem te dwa komentarze do translatora, aby na forum było po naszemu):
"Czy to ma znaczenie? Zdjęcia przedstawiają możliwości aparatu, o ile pod spodem nie jest napisane, że zostały zrobione aparatem S9. Myślę, że większość fotografów uzna S9 za straconą szansę i nie przejmie się zdjęciami psów"
"To nie ma znaczenia. Jak mówisz, nie ma tu mowy o twierdzeniu, że zdjęcia zostały wykonane aparatem S9, ale o pokazaniu, jak to działa. Rzeczywiście tak to działa."
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami