Znajoma mnie poprosila o fotki... szczerze, to mam mieszane uczucia co do efektow, nigdy wczesniej nie robilem zdjec 'na zamowienie', wiec mialem nie lada treme... przebralem fotki, troszke obrobilem i oto co z tego wszystkiego wyszlo, mowcie co wam nie pasi, na co zwrocic uwage nastepnym razem. Dodam, ze fotki robione w mieszkaniu, wiec ciezko bylo sie ustawic jakos ze swiatlem...
1.
2.
3.
4.
5.
...dodam, ze obydwoje bylismy troszku spieci... wiec albo nas napadala glupawka, albo smiertelna powaga... ale to raczej nie trwalo zbyt dlugo... hahaha
Szukaj




Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami