Szukaj
widać tu pewną spójność -pierwsze pięć najfajniejsze, dorzuciłbym do nich 14
Dzięki za odgrzebanie.
Te zdjęcia wrzuciłem trochę (po dyskusjach jakie tu były) ad hoc bo nagle zdałem sobie sprawę z czego wynika to moje podejście do krajobrazu. Otóż w zasadzie nie interesuje mnie bycie na punkcie i wyciskanie tam siódmych potów z motywu (no chyba, że płacą za to). Nawet nie do końca interesuje mnie zrobienie celu samo w sobie. Istotna jest droga - otwierająca się zmienność, niespodzianki, pokonywanie trudności, nawigowanie i to jak wygląda to rano, popołudniu, w kwietniu czy listopadzie.
Wszystkie te foty powstały w podobny sposób, jadę nie myśląc o fotografowaniu, nagle impuls - nie no muszę to sfotografować, klamki - fota znad kierownicy (no po prawdzie czasem jednak dwa, trzy metry z boku) i dalej. Bo szkoda czasu, szkoda jazdy. Chyba są nawet dwie foty telefonem. Mam sporo takich zdjęć, wybrałem parę co efektowniejszych i parę "rozciągających" temat zastanawiając się czy powinienem jednak ograniczyć się do wyraźnej drogi (a nie ścieżki z powalonym drzewem, czy mostka, który na focie wygląda 10 x wiarygodniej jak nim jechałem). Dlatego tytuł jest bardzo adekwatny bo to rzeczywiście moje drogi i moje podejście do tego co jest istotne (subiektywnie istotne). Moja "fotograficzna" droga.
Zadałem tutaj pytanie o to jak duży powinien być i jak bardzo spójny kompozycyjnie. Zrobiłem Twój wybór i chyba zamysł jest wtedy czytelniejszy. Upierałbym się nad zamykającym ostatnim (15) zdjęciem bo to jest spojrzenie z zewnątrz. Pointa. Być może powinno być coś otwierającego...
1.
2.
3.
4.
5.
14.
15.
Lepiej?
Ostatnio edytowane przez Wujot ; 29-11-2018 o 02:10
Jak sam mówisz to bardzo subiektywna i w pewnym sensie osobista droga i to twoje decyzja jakie zdjęcia maja ją reprezentować (15). Ja po prostu wybrałem zestaw, który w moim odczuciu jest najspójniejszy przy zachowaniu różnorodności.
Teraz jest lepiej, ale spojrzyj obiektywnie czy 15 pasuje do reszty...
Nikon Z7 Z14-30/4 Z24-70/2,8; S50/1,4;S70-200 2,8; S60-600
Wujot, zestaw zdjęć bez 7, 13 i 15 będzie bardzo słitaśny. Wszystkie przeszkody zostaną usunięte, tylko będziesz musiał zmienić tytuł na Idealna droga czy tam Piękna droga bo Moja droga już będzie średnio pasować![]()
No właśnie, szczerze mówiąc to i tak nie ma tu fot z pokrzywami powyżej głowy czy "basenów" z wodą. Albo z kawałków gdzie drogi już po prostu nie ma. W takim ujęciu zresztą te górskie wychodzą płasko - np 3 to całkiem stromy zjazd mtb gdzie kamienie latają. Ale w sumie to nie chodziło mi o pokazywanie martyrologi tylko prosty zachwyt nad drogą jako drogą. Chciałem pokazać (nie wiem czy to wyszło) piękno jakie nas po drodze trafia. Wszystko to moje okolice - czyli Dolny Śląsk.
Zastanawiam, się czy poza mną kogoś taki cykl (załóżmy, że dopracowany) rusza - w końcu wszyscy pokazują starannie wyselekcjonowane ujęcia z wyszukanymi formami a tutaj coś tak banalnego jak droga...
Pozdro
Wiesiek
No i dotarliśmy do sedna, czyli jak przekazać swoje emocje na odbiorcę poprzez zdjęcie.
Czy to jazda rowerem, czy siedzenie w krzakach czekając na łosia, czy łażenie po górach po nocy to chodzi o to samo. Wywołać u widza emocje. Nawet, jeżeli tym widzem jestem ja sam. Jeżeli mam satysfakcję z tego co robię, to ok. Jeżeli chcemy się podzielić publicznie tą swoją „radością” to już trzeba się liczyć z innym sposobem odbioru. Nie każdy rano siedzi w krzakach i czeka na łosia
Jak „zmusić” widza do mojego sposobu odbioru?
Kto jak kto, ale @Wujot w tym temacie to raczej coś ma do powiedzenia.
Wiem, masa książek napisano w temacie, ale chętnie przeczytam kilka słów u źródła.
D7000+S17-50/2.8+S70-200/2.8+S30/1.4
było: D90, N18-105, N50/1,8D, N70-210D
Naprawdę chodzi o wywoływanie emocji? I tylko to? Wywołanie emocji zdjęciem roweru, czy nawet fotografią produktową? Owszem czasem tak, ale nie zawsze w obrazie chodzi o emocje. Strasznie modne w ostatnich latach jest ekshibicjonistyczne pokazywanie emocji. Jakby zapomniano o rozrywce intelektualnej (ale nawet i tu muszą zagrac do kamery emocje - np. w teleturniejach), Równie ważne jest zmuszenie widza do myslenia, wywołanie refleksji, a zamiast tego serwuje się bezmyślne akcje, których jedynym celem jest wywoływanie widocznych odruchów emocjonalnych.
Zatem w fotografii ważny jest też nastrój, wrażenia estetyczne, relfeksja itp. a nie tylko emocje - no chyba że sam odbiór i wrażenia estetyczne podciągnąć pod 'emocje' ale to już na siłę. Nie chodzi ani o to, by emocje przekazać, ani je pokazywać, bez tego fotografia też istnieje.
Ostatnio edytowane przez jurkarol ; 03-12-2018 o 12:36
Z punktu widzenia rowerzysty jest to trafny tytuł.
Skontaktuj się z nami