Dzięki.
Właśnie, kościoły. Kilka zrobiło na mnie duże wrażenie. Specyficzny styl, barok ale z miejscowymi wpływami. W takim subiektywnym rankingu, nr 1 to wiejski kościółek w Chincheron. Freski i obrazy z XVII w, wszystko 100% autentyczne, z epoki, i cały czas po prostu używane, pokryte patynką czasu. Wyobrażam sobie, że gdyby nie potopy, wojny, itd. tak wyglądałyby wiejskie kościółki u nas. Wewnątrz rzecz jasna zakaz fotografowania.
Świetna jest też katedra w Cuzco, nagromadzone bogactwo robi wrażenie. Kolejny kościółek, zwany ciut na wyrost "Kaplicą Sykstyńską Ameryki Południowej" jest w Andahuaylillas. Faktem jest, że freski robią wrażenie.
W kościołach można oglądać sporo obrazów szkoły z Cuzco. Zawsze na mnie robiły wrażenie. To charakterystyczny typ malarstwa, łączący cechy europejskie z lokalnymi, pełne złoceń, nasyconych kolorów czy miejscowych roślin (np. częstym elementem są liście koki) oraz łączące wierzenia andyjskie z katolicyzmem. Jednym z charakterystycznych motywów jest postać anioła z muszkietem. Postać wzorowana czy skopiowana z hiszpańskiego regulaminu piechoty, szczególnie lubiana i ceniona przez miejscowych artystów bo utożsamiana z andyjskim bogiem ognia. Obraz popularny i często powielany w różnych wersjach, tu muzeum w Limie
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami