Panowie, bardzo dziękuję po raz kolejny, ale... jako niechlujowi i leniowi jest mi zwyczajnie głupio.
Chwalicie światła, szarości, cienie, kontrasty, rozpiętość, ekspozycję - chyba jeszcze nigdy nie naczytałem się tylu technicznych pochwał na temat jakiegoś mojego zdjęcia. A na Fb Mariusz (Meliszipak) jeszcze do prac Tadeusza Wańskiego i jego kompanii przyrównał. Zupełnie jakby to zdjęcie kosztowało nie wiadomo jak dużo roboty i staranności...
Tymczasem ono jest kolejnym dziełem przypadku - jechałem po okolicy, coś zobaczyłem kątem oka, zatrzymałem się, chwilę kadrowałem i pstryk na A, nawet bez patrzenia co wyszło... I jeszcze jedno z bliska i to drugie miało być tym, z którego "coś wyjdzie". Wieczorem zgrałem, zaimportowałem do Lr, uznałem, że jednak pierwsze lepsze, kliknąłem jakieś presety - o! "infrared" nawet ciekawy, jeszcze kilka korekt - i już tylko tytuł pozostało wymyślić i kolejna "prowokacja" gotowa...