Tym na jedynce (chyba, bo innych odbić łuków nie widzę).
A co do zdjęć - całym sercem jestem za zdjęciem nr 1. Jest na nim wszystko to, co lubię w zdjęćiach w miarę nowej architektury: mocno zarysowane ale przez to bardzo czytelne linie, agresywna perspektywa, piękne i rytmiczne zbiegi (na całe szczęście bez kiksów typu pochylone fasady, co powodowałoby, że z prostopadłościanu o pionowych ścianach robi się taka zwężająca się do góry stroma piramida), czystość formy architektonicznej jak proste, mocne, podzielone rytmami okien płaszczyzny ścian i przenikający je łuk... Jak dla mnie jeśli chodzi o perspektywę to jest samo najlepsze!
W porównaniu z jedynką dwójka aż tak nie błyszczy. Nie to, żeby miała jakieś dające się wytknąć błędy, ale po prostu brak tej ekscytacji co na jedynce.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami