Francja-Argentyna. Po prostu mecz miazga na najwyzszym poziomie.
Tak sie naparzali, ze ja nie wiem czy mecz finalowy nie bedzie mniej emocjonujacy![]()
Szukaj
Francja-Argentyna. Po prostu mecz miazga na najwyzszym poziomie.
Tak sie naparzali, ze ja nie wiem czy mecz finalowy nie bedzie mniej emocjonujacy![]()
Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
Pozdrawiam, Krzysiek.
Widać było zero kalkulacji i każda drużyna postawiła na grę, patrząc na ten mecz można się tylko zastanowić na jakim poziomie są nasi reprezentanci i to nawet za czasów jak mieli sporo szczęścia w ME i eliminacjach.
Póki co, to dwa spotkania zakończyły się według moich typowań
Oba mecze były bardzo dobre, Francja pokazała wytrwałość podobnie jak i Urugwaj. Zobaczymy jak będzie dalej.
Wczoraj było wszystko co najlepsze w piłce, a dzisiaj sowieci pokazali jak nie grać, no ale oni akurat grają dalej![]()
Panowie (i panie), przyznacie, że przez tę "obronę Częstochowy" (a raczej Moskwy) mecze tj. wspomniany, czy obecny (Chorwacja z Danią) są nudne jak flaki z olejem. Duńczycy się "zabunkrowali" i grają na remis - licząc chyba, na fartowne zwycięstwo (w dogrywce, albo w rzutach karnych). Podczas całych mistrzostw, ponad 40% bramek padło ze stałych fragmentów gry - piłkarze nie dokładają nogi, nie kończą podań (strzałem), a kładą się na murawie, jak panny w zbożu. I te (prze)ciągłe miauczenie. Tatuaże (mają) niczym z Apocalypto, a ducha walki tyle, co kobieta (głównego bohatera z właśnie tego filmu).
Ostatnio edytowane przez Alienus ; 01-07-2018 o 22:01
Były czasy jak grano długimi podaniami pod pole bramkowe przeciwnika licząc na rozróbę i coś udanego nuda... potem zaczęto grać na obronę i kontrataki, przyszły czasy świetnego dryblingu i szybkich akcji skrzydłowych, teraz mamy akcje żeby mieć aut, rzut rożny lub wolny blisko bramki przeciwnika, jak trafia na siebie dwie podobne drużyny to jest walenie głowa w mur, na szczęście jest kilka reprezentacji nie grających tak schematycznie.
Kompletnie się nie zgodzę!!! Właśnie Rosjanie pokazali, jak należy grać w piłkę! Mało tego, pokazali, jak należy grać w piłkę, z lepszym od siebie przeciwnikiem!!
Nie ukrywam, że za Niemcami i Rosjanami nie przepadam. Tu jednak naprzeciwko Rosjan stanęła drużyna z bandytą stadionowym ramosem. A jak już Hiszpanie zaczęli grać swoją nudną jak flaki z olejem kikikake, to już w ogóle. Pobili chyba rekord świata i Guinessa podań w meczu i rekord głupoty przy okazji.
Z każdą chwilą kibicowałem Rosjanom coraz bardziej. Tak nasi powinni byli grać. Przed meczem typowałem gładkie zwycięstwo Hiszpanów. W trakcie meczu, pachniało już karnymi. Hiszpanie wcale nie chcieli strzelać bramek. Oni chcieli wejść z piłką do bramki. Na szczęście gry w dziada nie będziemy już oglądać. Hiszpanie powinni byli skupić się na strzelaniu bramek a nie biciu rekordu w podaniach. Brakowało wejść na przebój czy strzałów zza pola karnego. Żeby na koniec powiedzieć - obie bramki w meczu strzelili Rosjanie! Bohaterem narodowym, który wygrał im mecz, był bramkarz.
Drugi mecz także niezbyt porywający. Znowu karne i znowu bramkarze w rolach głównych. Przed meczem obstawiałem zwycięstwo Chorwatów w normalnym czasie. Gdy doszło do karnych - Duńczyków. Bramkarze spisali się rewelacyjnie. Strzelających lepiej nie komentować.
Były dwa porywające mecze i dwa nudniejsze z nerwami. Wniosek z tego taki, że jak się chce oszczędzić sobie i kibicom nerwów, trzeba zagrać porywająco![]()
Nie mogę zrozumieć tej nonszalancji Hiszpanów przy oddawaniu rzutów karnych. Robili to jakby przekąska miedzy wódką, a papierosem. Rozkurzyłem się na nich.
Skontaktuj się z nami