Szukaj
Nie chciałem się już odzywać ale mnie sprowokowałeś. Nie uważam aby Nican trolował. Ale przede wszystkim uważam, że jest idiotyczne przenoszenie doświadczeń z malarstwa na fotografię. To znacznie bardziej odległe dziedziny jak się wydaje. Po drugie przed kompozycją idzie emocja czyli psychologia. Dopiero wiedząc jakie wrażenie chcemy wywołać możemy zaplanować przestrzenne rozłożenie środków wyrazu. W takim ujęciu tzw kompozycję porównałbym co najwyżej do wyrazów. Ale jakie zdanie z tego sklecisz to już inna bajka. W tym sensie bliskie jest mi stanowisko Nican - też uważam , że wrażliwość jest fundamentalna.
Nie jest prawdą, że są jakieś sztywne reguły kompozycyjne (tylko nie wyjedź tu z podziałami czy spiralą) - jest przepiękna blisko 700 stronicowa klasyczna książka Arnheima - "Sztuka i percepcja wzrokowa". Radzę to przeczytać i przestać wierzyć w jakieś regułki. Nie czuję się na siłach aby coś większego w tej materii powiedzieć ale na prośbę kolegów popełniłem mały tekścik tam jest o kompozycji z punktu widzenia psychologii. a lepiej powiedzieć o psychologii kompozycji (czyli obrazu)
Pozdro
Wiesiek
nawet taka glupia wiki troluje :
cytat:
" Nie istnieją żadne zauważalne dla współczesnego odbiorcy ograniczenia estetyczne czy techniczne w wypowiedzi artystycznej."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sztuka...B3%C5%82czesna
skoro nie ma ograniczen , tzn nie ma sztywynych zasad.
Ale skoro tego w instrukcji obslugi aparatu nie napisano , to nie wiadomo o tym.
Z bajdurzenia o zasadach kompozycji wyroslem juz dawno , szczegolnie w wydaniu posiadaczy aparatow fotograficznych.
Wchodzisz w wątek
Czytasz mądre wypowiedzi
Profit
jak to mawia dzisiejsza młodzież
brawo Wujot i inni za niezłomne wskazywanie poprawnej drogi
możliwe, że się nie znam a monitor mam słaby
@Wujot , Dzieki za twój wpis.
Fajny link/tekst i przykłady!
ekspozycyjnie do reszty kompletnie nie pasuje lewa dolna kępa drzew, ciemniejsze tworzyłyby bardziej naturalny klimatyczny obrazek
Ostatnio edytowane przez gremed ; 06-06-2018 o 19:43
wyrazbna dysharmonia - plynaca rzeka z lewej ku prawej i slizgajace sie swiatlo krzyzowo z prawej ku lewej .
gdyby zrobic zdjecie godzine wczesniej, tak by swiatlo slizgalo sie po powierzchni wody.
fatalna plama slonca - centralnie duza przepalona powierzchnia . Koniecznie schowalbym slonce zza chmury , tak by ledwie ze sie przez nie przebijalo.
Plama slonca i ten efekt halo wlasciwie rujnuja to zdjecie. Wypada cos z tym zrobic.
Kolorystyka nieba ? hmm , jednak na nie.
ogolnie to widze tutaj trzy niespojne kolorystycznie obrazy:
-zaczerwienione niebo
- magneta-rdzawa woda
- zielona trawa
wyraznie odczuwam rowniez dysonans kolorystyczny.
Ogolnie obrobka wydaje mi sie niezbyt subtelna.
Niespojnosc miedzy trescia a forma.
swiatlem podkreslasz prawa dolna czesc zdjecia - rzeke , na ktorej nic sie nie dzieje. Klasztor , ktory na zdjeciu pelni role wiodacego motywu jest ukryty.
moim zdaniem rzecz nie jest skonczona , warta powtorzenia o wczesniejszej porze.
I gratuluje wytrwalosci oraz motywacji .
juz na marginesie - dla tak subtelnych motywow jak poranne mgielki wielkosc matrycy odgrywa znaczaca role.
Aby te subtelnosci wydobyc i pokazac , wskazany bylby aparat Fx . Fotografujac za pomoca Dx jestes juz na starcie w trudniejszej sytuacji.
Dla takich motywow roznice w jakosci obrazowania potrafia byc spore.
Skontaktuj się z nami