Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 214

Wątek: P1000

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez S4INT Zobacz posta
    Wybaczcie mi mój brak wyobraźni, ale... kto i po co kupuje taki aparat, kto się tym interesuje w ogóle? Oczywiście pytam o świadomych fotografów, którzy jednak trochę "kumają", coś tam kojarzą związanego z wielkością matrycy, krotnością zuma etc.
    Inne przypadki to wiadomo, duży zum to lep na klientów marketów i tym podobnych przybytków.
    Coś mi mówi, że będę tego żałował, ale jednak odpowiem czy też może bardziej odniosę się do powyższego

    Bez urazy @S4INT ale jak czytam tekst w stylu "Oczywiście pytam o świadomych fotografów, którzy jednak trochę "kumają", coś tam kojarzą związanego z wielkością matrycy, krotnością zuma etc" to idąc podobnym tokiem rozumowania (stereotypowym) widzę, że mam do czynienia z osobą z tak zwanym "kompleksem lustrzanki" - tak zwanym, bo o lustrze akurat nie wspomniałeś więc może ładniej by było napisać o "kompleksie rozmiaru matrycy". Ale bez urazy, tak jak na wstępie.

    Odpowiadając na pytanie po co i kto się tym interesuje odpowiem najkrócej - tak, ci "kumający" i świadomi też.. Nie tylko interesują a wręcz używają. Tu na naszym forum czytałem dwie wypowiedzi FOTOGRAFÓW, którzy napisali wprost, że P900 czasem traktują jako wygodną alternatywę (zawodowo). Sam znam jednego fotografa, a dokładniej panią fotograf, która akurat w drugą stronę, przekonała mnie właśnie do P900 gdy był jeszcze nowością a ona go kupiła na zasadzie supportu i jak sama przyznała korzystała z niego czasem częściej niż z całego swojego niemałego inwentarza. Tu na forum wypowiada się też od czasu do czasu fotoreporter, który używa wyłącznie P900 w swojej pracy. Dwóch moich znajomych gdy zobaczyło jak foci mój P900 to pomarudzili tylko na kompaktowe sterowanie do którego zwyczajnie byli nieprzyzwyczajeni a mimo to jeden z nich sobie go kupił i coraz częściej widzę go z tym aparatem przy oku. Dwóch innych znajomych zachowało się natomiast w sposób identyczny jak @S4INT z tym, że nie od razu. Z nimi było tak, że była wystawa z wyjazdu studyjnego no i akurat większość zdjęć była moja, nie wszystkie, tak ze 60%. No i gadka szmatka na poziomie "kumających i świadomych" z pierwszym, który jest nikoniarzem więc jak usłyszał P900 to to powiedział tylko "no szkoda". I na tym dyskusja się skończyła. Drugi canoniarz, któremu P900 nic nie mówiło, generalnie widział mnie z tym aparatem nie raz i też nie rozpoznał w nim kompakta, ale przy gadce o obróbce w którymś momencie padło z mojej strony, że to nie robi RAWów - chwila ciszy i dwa stwierdzenia. Typowe "no szkoda" a drugie, "no to jak nie robi RAWów to tak jakby zdjęć nie robił. Jak się po chwili dowiedział jaki jest rozmiar matrycy to już też tylko go było stać na "no szkoda".

    Nawiasem mówiąc pamiętam podobne histerie jak się pojawiły matryce DX i wtedy dla większości "kumających i świadomych" to były zwykłe zabawki. Podobnie też było z obiektywami kitowymi - a że plastik, że ciemne, że w zasadzie to zatyczka do korpusu i nic więcej. Tymczasem Nikkor AF-S DX 18-55 mm f/3.5-5.6G ED II to moim zdaniem jeden z lepszych obiektywów do IR, pięknie ostrzy, jest bardzo lekki. No ale plaaaaastik. Owszem, plastik, dlatego tani i lekki przez to wygodny a dobry.

    Dlatego też wracając do pytania kto i po co to w świetle powyższego - odpowiedź ta sama z tym, że "kumający i świadomi" stracili argument z RAWami puki co. Natomiast co do marketingowego rozdmuchania tego zooma to ja się akurat z kolegą @S4INT zgadzam w 100%. Od początku jak się plotki na temat P1000 pojawiały to twierdziłem i twierdzę nadal, że te 3000 to jest przesada. Niepotrzebna przesada. Ale ostatecznie zawsze można do używać do 2000 i tylko w rezerwie mieć dłuższy koniec. Pewnie pręędzej czy później się przyda.

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez dziennikarz Zobacz posta
    Coś mi mówi, że będę tego żałował, ale jednak odpowiem czy też może bardziej odniosę się do powyższego

    Bez urazy @S4INT ale jak czytam tekst w stylu "Oczywiście pytam o świadomych fotografów, którzy jednak trochę "kumają", coś tam kojarzą związanego z wielkością matrycy, krotnością zuma etc" to idąc podobnym tokiem rozumowania (stereotypowym) widzę, że mam do czynienia z osobą z tak zwanym "kompleksem lustrzanki" - tak zwanym, bo o lustrze akurat nie wspomniałeś więc może ładniej by było napisać o "kompleksie rozmiaru matrycy". Ale bez urazy, tak jak na wstępie.

    Odpowiadając na pytanie po co i kto się tym interesuje odpowiem najkrócej - tak, ci "kumający" i świadomi też.. Nie tylko interesują a wręcz używają. Tu na naszym forum czytałem dwie wypowiedzi FOTOGRAFÓW, którzy napisali wprost, że P900 czasem traktują jako wygodną alternatywę (zawodowo). Sam znam jednego fotografa, a dokładniej panią fotograf, która akurat w drugą stronę, przekonała mnie właśnie do P900 gdy był jeszcze nowością a ona go kupiła na zasadzie supportu i jak sama przyznała korzystała z niego czasem częściej niż z całego swojego niemałego inwentarza. Tu na forum wypowiada się też od czasu do czasu fotoreporter, który używa wyłącznie P900 w swojej pracy. Dwóch moich znajomych gdy zobaczyło jak foci mój P900 to pomarudzili tylko na kompaktowe sterowanie do którego zwyczajnie byli nieprzyzwyczajeni a mimo to jeden z nich sobie go kupił i coraz częściej widzę go z tym aparatem przy oku. Dwóch innych znajomych zachowało się natomiast w sposób identyczny jak @S4INT z tym, że nie od razu. Z nimi było tak, że była wystawa z wyjazdu studyjnego no i akurat większość zdjęć była moja, nie wszystkie, tak ze 60%. No i gadka szmatka na poziomie "kumających i świadomych" z pierwszym, który jest nikoniarzem więc jak usłyszał P900 to to powiedział tylko "no szkoda". I na tym dyskusja się skończyła. Drugi canoniarz, któremu P900 nic nie mówiło, generalnie widział mnie z tym aparatem nie raz i też nie rozpoznał w nim kompakta, ale przy gadce o obróbce w którymś momencie padło z mojej strony, że to nie robi RAWów - chwila ciszy i dwa stwierdzenia. Typowe "no szkoda" a drugie, "no to jak nie robi RAWów to tak jakby zdjęć nie robił. Jak się po chwili dowiedział jaki jest rozmiar matrycy to już też tylko go było stać na "no szkoda".

    Nawiasem mówiąc pamiętam podobne histerie jak się pojawiły matryce DX i wtedy dla większości "kumających i świadomych" to były zwykłe zabawki. Podobnie też było z obiektywami kitowymi - a że plastik, że ciemne, że w zasadzie to zatyczka do korpusu i nic więcej. Tymczasem Nikkor AF-S DX 18-55 mm f/3.5-5.6G ED II to moim zdaniem jeden z lepszych obiektywów do IR, pięknie ostrzy, jest bardzo lekki. No ale plaaaaastik. Owszem, plastik, dlatego tani i lekki przez to wygodny a dobry.

    Dlatego też wracając do pytania kto i po co to w świetle powyższego - odpowiedź ta sama z tym, że "kumający i świadomi" stracili argument z RAWami puki co. Natomiast co do marketingowego rozdmuchania tego zooma to ja się akurat z kolegą @S4INT zgadzam w 100%. Od początku jak się plotki na temat P1000 pojawiały to twierdziłem i twierdzę nadal, że te 3000 to jest przesada. Niepotrzebna przesada. Ale ostatecznie zawsze można do używać do 2000 i tylko w rezerwie mieć dłuższy koniec. Pewnie pręędzej czy później się przyda.

    O matko, ale ściana tekstu. Ale okej - postaram się odpowiedzieć i trochę rozwinąć moje pytanie.
    Przyznam, że przed napisaniem tego nie widziałem zdjęć z tego aparatu, ani poprzednika (p900). Uznałem, że jest to raczej zbyteczne, bo mogę domyślić się jakie są efekty wynikowe z tego typu aparatu. Wiem jak wyglądają foty z innych kompaktów (telefonów) z małym zumem (albo wręcz stałką), więc kompakt z zumem 24-3000 może czymś zaskoczyć, w pozytywnym znaczeniu? No nie podejrzewam.

    Po Twoim poście i następnych pomyślałem, że jednak może się gdzieś pomyliłem i ten sprzęt jednak potrafi zaskoczyć, a ja niesprawiedliwie go skreśliłem i poniżyłem? Tak więc zajrzałem do osobnych wątków na forum, zgodnie z Twoimi podpowiedziami i znalazłem trochę zdjęć. Jeśli to są przykłady gdzie powinienem powiedzieć "wow, faktycznie fajne, miał racje" to niestety - pozostaje mi: "tak jak myślałem, masakra". Jeśli w wielkości forumowej, miniaturki w okolicach 1000px widać, że to mydło i powidło, zaszumione, sprane z koloru to full res musi być kompletną klapą, nie nadającą się do niczego wiecej niż wydruk 10x15, przy dobrych warunkach.
    Opowieści o FOTOGRAFACH (jak sam podkreśliłeś), którzy tego używają zawodowo, częściej niż normalnego sprzętu... cóż, spotkałem wielu freaków i ludzi, którzy niespecjalnie ogarniali techniczny aspekt zdjęć i używali różnych cudów, często kompletnie irracjonalnych, więc nie dziwi mnie to, naprawdę.

    Co do mojego pytania - pytałem poważnie, ponieważ ciężko mi sobie wyobrazić zastosowanie takich ogniskowych w jakiejś sensownie brzmiącej praktyce. Sam używam najczęściej max 200-300mm, ale to nie jest żaden argument oczywiście. Raz na jednym wyjeździe w Alpach miałem możliwość poużywać Tamrona 150-600 i szczerze mówiąc momentów kiedy to 600mm było przydatne do czegokolwiek było raptem kilka i to częściej tak z ciekawości niż faktycznej potrzeby. Znajomy, który miał to szkło od jakiegoś czasu, sam mówił, że dopiero w Alpach jest pierwsza okazja żeby tego choć trochę poużywać, bo w Tatrach (gdzie najczęściej fotografuje i gdzie mieszka zresztą) nie ma takich przestrzeni żeby w ogóle byl sens to podpinać. Inna sprawa to warunki - już przy 600mm w dość czystym, górskim powietrzu bywało tak sobie (drgające powietrze? zanieczyszczenia? Pawel Pawlak czasem o tym pisze przy okazji dyskusji o dlugich tele). Stąd też dla mnie kompletnie absurdalnie brzmi fotografowanie ogniskową 3000mm, czy nawet 2000mm. Nie przychodzi mi do głowy nawet nic sensownego co można w ten sposób sfotografować (może te samoloty na wysokościach przelotowych, ale brzmi to dla mnie dziwnie, patrząc na efekty - ale nie oceniam, może po prostu nie czuję tej zajawki, więc zostawiam temat). Na wycieczkach, nawet zwykli "pstrykacze" z czasem sami sobie uświadamiają, że ten wieeeelki zuuum tak naprawdę się nie przydaje, bo większość rzeczy jesteśmy w stanie pofocić z powodzeniem ogniskową do 200-300mm - mam znajomych co nakupili do kita jakieś długie szkła właśnie z myślą o robieniu jakichś zbliżeń czy detali na wyjazdach, a później się okazało, że i tak tylko połowę zakresu wykorzystują.

    Podejrzewam (ale nie wiem tego na pewno), że gdyby ten aparat miał zakres 24-600/800 to sprawdziłby się w 95% przypadków równie dobrze jak ten co ma 2000/3000mm, a nawet lepiej, bo i obiektyw pewnie byłby znacznie lepszy jakościowo. Na dodatek nie jest to tani sprzęt, bo kosztuje okolice 4000zł (1k $, tak?), więc tym bardziej nie rozumiem. Stąd było moje pytanie - po prostu nie rozumiem dla kogo to Pomijając marketoidów. Dostałem odpowiedź, że dla detektywów - no okej, ma to jakiś sens. Ale to nadal nie jest świadomy fotograf, w takim rozumieniu jak my wszyscy tutaj na forum.


    I na koniec: widzę, po tym wątku i sąsiednich o P900, że chyba jesteś mocnym entuzjastą tego sprzętu i traktujesz go trochę emocjonalnie (co widać trochę po tym poście, że piszesz o jakichś kompleksach rozmiaru matrycy etc - dziwne to było). Wg mnie nie warto - to tylko kawałek plastiku, narzędzie takie jak inne - lepsze lub gorsze.
    Z tym tekstem i diagnozą też mocno nie trafiłeś, bo akurat używam na codzień czegoś z matrycą tej samej wielkości (1/2.3") i nawet jakieś konkursy miedzynarodowe zdjęciami z takiego sprzętu udało mi się wygrać - więc nie mam kompleksu wielkości matrycy i jestem z tych co twierdzą, że tylko FF nadaje się do zdjęć. Jestem z tych co twierdzą, że badziewny i drogi sprzęt jest dziwnym wyborem do fotografowania. Pozdrawiam.
    Ostatnio edytowane przez morzon ; 12-07-2018 o 17:56

Podobne wątki

  1. Tablet - Samsung P1000
    By d50kid in forum Komputery
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 13-03-2012, 12:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •