Szukaj
Z Wrocławia, Nikoniarz, na dodatek akwarystaNo normalnie jesteś ziom
Bardzo mi się podoba
Niedługo pokażę swoją Sri Lankę z żółtaczkami
![]()
Pozdrawiam, Kuba
Widzisz ile byśmy mieli tematów do rozmowy![]()
A ty nie chciałeś jechać na plenerek
Pozdrawiam Jarosław Stryjewski. blog
Ja bardzo chciałem, tylko że za późno się zorientowałemMam nadzieję, że będzie jeszcze okazja to nadrobić
![]()
Pozdrawiam, Kuba
Ładne pyszczaki. Zdjęcia też ok.
Pozdrawiam
Tomek
Puszka, statyw i negatyw - takie kiedyś były czasy, a dziś to same cyfrasy...
Fajne
To ja jutro uwiecznie moje Malawiz yellowkami
i tez sie pochwale
(szkoda ze na wczesniejszych plenerkach nie pochwaliles sie ze z Ciebie taki akwarysta)
Od razu akwarysta
To że mam do czynienia z rybkami prawie od urodzenia nic nie znaczy![]()
PS Dziadek był hodowcą i miał całe ściany zastawione zbiornikami.
Chyba coś z tego odziedziczyłemBo trochę tych ryb już przerobiłem w swoich akwariach
Pozdrawiam Jarosław Stryjewski. blog
2 bardzo ładny portrecik :d tylko modelka jakaś taka smutna na pyskuNa 4 jakby ci ciut ostrość poleciała w okolice ogona. Ogólnie 1 i 2 najlepsze - ładnie naświetlone i ostre.
puchbeary Dwójka ma taki smutny pyszczek bo ten typ tak ma. To gatunek Labeotropheus trewavasae
"Absolutnym ewenementem jest budowa głowy i aparatu gębowego tej ryby. Pysk Labeotropheusa znajduje się w położeniu dolnym, a nie końcowym, jak u wszystkich innych pyszczaków. Jest on chroniony masywnym, mięsistym 'nosem'. Takie przystosowanie troficzne ułatwia L. trewavasae pobieranie pokarmu z dna (a nie z toni), szczególnie w zamieszkiwanej przez niego strefie mocnych prądów i pływów. Oczywiście w hodowli akwariowej ryby przyzwyczajają się do pobierania pokarmu z opadu, lecz już odżywianie się pływającymi po powierzchni płatkami sprawia im wyraźną trudność. "
Dziękuje wszystkim za komentarze
Pozdrawiam Jarosław Stryjewski. blog
Skontaktuj się z nami