Diękuję za dotychczasowe wpisy i zapraszam po więcej
Wędrówek ciąg dalszy. Dzisiaj Koprowy wierch. Niby nic trudnego, a musiałem go brać ,, na raty,, . Za pierwszym razem przegnały mnie grzmoty prawie spod szczytu, drugim razem zdobyty, choć pogoda nie rozpieszczała.
To jedziemy z tą moją radosną twórczością
14. Po drodze, właściwie to na powrocie
15. Na szczycie w chmurkach
16. Panoramka przy lepszej pogodzie
17. Spotkanie z miejscowymi też było
Podziwiajcie i komentujcie, póki wątek nie zostanie zamknięty jako szkodliwy dla zdrowia!![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami