bardzo bardzo dziękuje od razu lzej, jak sie wie, ze ktos wie... i dzieki, ze nie potraktowaliscie mnie jak czuba czy zboczenca ja po prostu mysle o foceniu ile wlezie i czuje, ze to to i mam jakies dziwne przeczucie, ze akt to juz jest zupelnie to, w czym bede mogl sie spelnic... miejmy nadzieje, ze mi przejdzie moj \"klopot\"... no a co do kolezanki takiej nie tylko do zdjec, to nie mam... to tez nie pomaga...