Widziałem taką przenośną lampę zakładaną na obiektw.
Nie na LEDach do makro, ale normalną, błyskową o liczbie przewodniej około 50, z regulacją taką, jak lampy studyjne, sterowana kablem PC lub radiowo.
Była w zestawie z potężnymi akumulatorami noszonymi w torbie na ramieniu.
Ciężka sprawa, ale fajna sprawa.
Jedna wada kosztowało to wszystko około 3000 zł...