Naprawdę współczuję.
Tylko wyjaśnij mi jedno. Czemu stosujesz kompromis i w takiej sytuacji nie założysz do polówki szortów albo rybaczek i siatkowanych adidasów albo sandałów?
W nich byłoby o wiele chłodniej.
Czy w tych miejscach nie przeszkadza Ci że popłyniesz, to jest inny pot?
Sandały to wbrew konwencjom a polówka jest O.K?
Czy bycie fajnym człowiekiem musi być tożsame z negacją zasad savoir-vivre?
W końcu nie szata zdobi człowieka, najważniejszy jest komfort w pracy, fachowość i bycie fajnym człowiekiem.
Często widzę w Polsce fotografów "ściankowo-celebryckich" którzy oddają dobre materiały są fajnymi ludźmi i potrafią robić to co robią.
Tylko że jest to obraz nędzy i rozpaczy, brak poszanowania organizatora, miejsca, czy często okoliczności.
Tak się składa, że uczestniczyłem w paru imprezach na zachodzie, gdzie w poważaniu mają fajność/niefajność i +30 w cieniu.
Bez smokingu i muchy mimo posiadanej akredytacji nie wejdziesz, w porze kolacyjnej do restauracji bez długich spodni i długich rękawów również.
Takie mają uwarunkowania kulturowe i mnie się to podoba.
Szukaj







Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami