Witam.
Jakis czas temu (ze 2 latka bedzie, bo od wtedy mam swojego D70) toczyla sie zazarta dyskusja na temat wyzszosci Canona nad Nikonem pod wzgledem, ze tak powiem, 'predyspozycyjnosci' Nikona do kurzenia sie matrycy. Byla mowa wlasnie o D70. Uwage ta zignorowalam i kupilam jednak Nikona. Jednak z czasem okazalo sie, ze faktycznie D70 ma ten problem i, pomimo super ostroznosci przy wymianie obiektywow, paprochow na matrycy uniknac sie nie da.
Teraz zastanawiam sie nad przejsciem na ciut wyzsza klase sprzetu - chce kupic D200. Czy w tym modelu matryca zasmieca sie rownie latwo?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami