No i jak tam Sl@wcio? Kiedy wyjazd? Plan dopięty?
Szukaj
No i jak tam Sl@wcio? Kiedy wyjazd? Plan dopięty?
Wyjazd 5-go lipca. Ogólny zarys planu jest, nie mam w zwyczaju wytyczać tras a później się ich kurczowo trzymać - dam sobie trochę luzu. Rozważam jeszcze przeprawę promową Sassnitz-Treleborg i jutro pojutrze kupuję bilety promowe. Zaopatrzyłem sie w trochę sprzętu campingowego a jak zacznę urlop tj. od 2-go to zakupię jakieś jadło. I później już w drogę....
ożywiam temat bo sam wybieram się na wyprawę do Norwegi. Pierwszy raz jadę do Skandynawii i mam parę pytań:
1. Co zabrać? Tzn. jakie ciuchy, buty itd. i inne ważne przydatne przedmioty (oprócz aparatu)?
2. Jak reagują na promach, granicach na statywy i inne elektroniczne graty (tak jak na lotniskach, czy jak)?
3. Interesują mnie ceny lokalnego jadła w Norwegii - drogo, tanio (oczywiście nie knajpiane tylko takie normalne żarcie)?
|D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
Pozdrawiam Tomek Kić
Wróciłem tydzień temu. Ogólnie w temacie Twoich pytań:
- byłem najdalej na północ w Trondheim - życie campingowe (spanie w samochodzie) - campy z ciepłym prysznicem nie przekraczały 80 zł za samochód + 2 osoby - temperatury w nocy od 12 w górę, w dzień okolice 20 w górę, było parę dni deszczowych
- nie wiem co Ci polecić do zabrania - ja miałem wszystko w samochodzie - część żarcia, kuchenka, spanie - kupowaliśmy pieczywo, warzywa, owoce i trochę wędlin - są droższe niż u nas, ale z perspektywy wyjazdu wakacyjnego uważam tę różnicę za pomijalną
- żadnej reakcji na wymieniony przez Ciebie sprzęt - po prostu jedziesz - i tu ważna uwaga - są miejsca na drodze płatne - np niektóre tunele czy wjazdy do miasta - oraz oczywiście promy - mnie poszło na to ok. 400 zł
- gotowe żarcie typu jakaś zapiekanka w przeliczeniu wychodzi drogo - zakupy jedzeniowe w ichnich sklepach spoko - o ileś tam droższe, ale jak napisałem powyżej dla mnie jest to z perspektywy 10 dniowego tam pobytu pomijalne.
Pytaj jak Ci coś jeszcze przychodzi do głowy. Najlepiej mailem ([email protected]) - jestem od przyjazdu zawalony robotą i nie zaglądam za bardzo na forum.
Też wróciłem....
Jeśli chodzi o ewentualne jakieś problemy na granicy ze sprzętem - to żadne - granica tylko w naszym rozumieniu znajduje się między Polską a Niemcami. Kontroli takiej jak na lotniskach to na promach nie ma. Można wjechać samochodem z trotylem a później wysiąść
Jedna rzecz która mi się wogóle nie przydała to... latarka (non stop widno)
Jedzenie strasznie drogie (chleb ok. 9 zł), dlatego polecam zabrać ze sobą co się da no ale warzywka to kupić trzeba (pomidory 1kg 25-33 NOK).
Nocowałem częściowo na dziko a część na kampingach. Kamping nie ma porownania z polskim gdzie jest syf, brud i ubóstwo. Liczony prawie wszedzie jest samochod+ namiot lub przyczepa średnio 130-180 NOK (mam aktualny katalog). Jest tam prysznic, pralka, czasem net WIFI.
Pogodę miałem przeplataną, deszcze tam to normalka, nie licz na tydzień słońca.
Ostatnio edytowane przez Sl@wcio ; 24-12-2007 o 16:34
a wtyczki tam mają takie jak u nas??czy jakieś "ichnie "
|D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
Pozdrawiam Tomek Kić
"wtyczki" - chodzi Ci czy mają jakiś Tajnych Agentów? ;-D
Mają normalne, jak u nas.
Sl@awcio - jak wyglada sprawa postoju camperem poza kempingami? Tylko poza terenem zabudowanym, czy jest to calkowicie zabronione? Snuje plany nt. wakacyjnego wyjazdy do pracy z kilkoma osobami. Pod reka mam stary woz kempingowy i wydaje mi sie to ciekawszym rozwiazaniem niz wynajmowanie pokoju na miejscu - nie wiem tylko czy tanszymPrzy okazji mozna pozwiedzac tamtejsze wlosci.
Czy na promach sa jakies ograniczenia gabarytowe pojazdow? W wakacje w chorwacji spotkalem goscia ktoremu osobwego Traffica miarka miezyli czy aby moze plynac, czy tez nie
Kronos - kiedy jedziesz?
odpowiem, bo bylem przez wakacje w Norwegii do pracy
sa jakies pola kempingowe, nie wiem jak dokladnie z cenami, ale raczej drogo, tak slyszalem.
z pokojami raczej ciezko. Norwedzy malo chetnie wynajmuja domy, czy mieszkania Polakom, a jesli juz to trzeba placic kaucje (nie malo tak na marginesie). Przynajmniej tak bylo w rejonie, w ktorym ja bylem, okolice Drammen - 40km od Oslo.
z promem nie bedzie problemu. Ja plywalem do Szwecji, a dalej droga do Norwegii. Jest podzial na auta osobowe (chyba jest oddzielnie dla tych z przyczepami) i auta ciezarowe, czyli cala reszta. Dokladnie nie pamietam szczegolow, musialbym zerknac w dokumenty
Jeśli chodzi o postój kamperem to podobnie jak z namiotem - "prawo człowieka" - czyli prawo do obcowania z naturą , stajesz min 200m od domu (tego w Norwegii ma się rozumieć - nie w Polsce), nie palisz ogniska, nie śmiecisz, po 1-2 dobach zmykasz dalej. Czyli stanie poza kempingiem 2-3 tygodnie, według mnie odpada. Lepiej się dogadać z właścicielem posesji - w miejscu swojej pracy.
Skontaktuj się z nami