Close

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 33
  1. #21

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez moshica Zobacz posta
    No więc fajne ptactwo, robactwo i wampiry tam były nie mogę się doczekać tego co lubię czyli off roadu po pustyni w stronę Dakaru, czekam Janusz cierpliwie
    No to jeszcze poczekasz bo to dopiero drugi dzień
    a jeszcze jest rezerwat z ptakami, St. Louis i rezerwat ze zwierzątkami (w większości kopytne) i dopiero Dakar a Dakar to nie wiem,czy nie będzie na 2 wątki, no i jeszcze wyspa Goree dojdzie.
    Dlatego tak jak pisałem, będę wdzięczny, jeśli nie będzie tutaj za wiele pytań, bo zrobi się bałagan i później przejść z jednego do drugiego wątku będzie zajmowało kilka stron.
    Zresztą pod koniec będę wdzięczny jeśli Admin zepnie to w jedną całość

    - - - - kolejny post - - - - - -

    Cytat Zamieszczone przez cz4rnuch Zobacz posta
    Się zgadzam po całości, bo ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet nie zbijając kokosów da się uzbierać na kilka wyjazdów rocznie. Piszę to bez zająknięcia, bo przerabiam to corocznie na sobie. Nie zmienia to jednak faktu, że podana kwota brzmi jak jakieś mega gwiezdnowojenne myto dla rainbowa czy innej itaki. Cholera, to tylko tydzień jest przecie. Wiem, dżentelmeni o kasie (szczepieniach, ubezpieczeniach i drinkach po północy) nie rozmawiają.
    Myślę, że jak pod koniec opisze co i jak, to troszkę Ci się odmieni podejście
    Ja odniosłem wrażenie, że Rainbow wiele z tej wycieczki nie ma...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 12-12-2016 o 09:45

    D7100+N 18-105; S10-20; S17-50 2,8; N50 1.8G+BENRO A1695F
    Kilka moich zdjęc i jeszcze kilka

  2. #22

    Domyślnie

    No więc uważnie i grzecznie będziemy oczekiwać i czytać dalszych relacji.
    Nikon i podróże ...


  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bajcy Zobacz posta
    ...Myślę, że jak pod koniec opisze co i jak, to troszkę Ci się odmieni podejście
    Ja odniosłem wrażenie, że Rainbow wiele z tej wycieczki nie ma...
    Za darmo tego raczej nie robią Poza tym ja już za stary jestem i za dużo wycieczek od turoperatorów przerobiłem żeby mi się coś odmieniło. Podejście właśnie mi ewaluowało w stronę samodzielnych wyjazdów. No i jak powiada mój kolega z pracy: " Urlop, mój obsmarkany przyjacielu, minimum trzy tygodnie" Mimo, to na relację rzucę okiem, bo nie byłem. Pozdrawiam i nie zagłuszam.
    Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 08-12-2016 o 00:58

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cz4rnuch Zobacz posta
    Za darmo tego raczej nie robią Poza tym ja już za stary jestem i za dużo wycieczek od turoperatorów przerobiłem żeby mi się coś odmieniło. Podejście właśnie mi ewaluowało w stronę samodzielnych wyjazdów. No i jak powiada mój kolega z pracy: " Urlop, mój obsmarkany przyjacielu, minimum trzy tygodnie" Mimo, to na relację rzucę okiem, bo nie byłem. Pozdrawiam i nie zagłuszam.
    Oczywiście, że nie za darmo, poza tym wiadome, każdy chce zarobić. Ale patrząc z drugiej strony, to trzeba opłacić 2 tubylców( kierowca i przewodni ) do tego dochodzą łapówki, które w Senegalu są na każdym kroku, wjazd na prom, przejście przez granicę i nawet przejazd główna ulica.
    Ale tak jAK mówiłem, opiszę to wszystko dokładnie na końcu. Choć oczywiście, na własną rękę jest taniej, czy dużo taniej...ciężko to określić

  5. #25

    Domyślnie

    Planując podróż na własną rękę też trzeba się liczyć z tym, że czymś trzeba podróżować i kogoś wynająć do pomocy, a łapówek w podróży też sporo zapłaciłem (czasami po dwie w jednym miejscu - jedną żeby np gdzieś wjechać a potem drugą żeby z tego samego miejsca wyjechać ). Tak jest w większości krajów gdzie jest bieda i trzeba sobie jakoś radzić. Mnie to nie odstrasza. Ale biura podróży utrzymują też tony pracowników biurowych, stoiska w hipermarketach, infolinie, prawników, rezydentów, płacą zusy, opłacają za grube miliony reklamy w telewizorniach a to wszystko idzie z twojej kieszeni. Pisząc o kosztach wyraziłem się trochę zbyt ogólnie bo nie znam ani Gambii ani Senegalu i nie wiem czy tam jest tanio. Podejrzewam jednak, że gdyby udało się znaleźć promocyjny bilet lotniczy to taka podróż byłaby jednak sporo tańsza. Z tym może być oczywiście problem bo w przeciwieństwie do Kenii lub Tanzanii, które ćwiczyłem i gdzie promocje się trafiają, ani G ani S jakoś nie obiły mi się o oczy. W sumie to niepotrzebnie o kosztach wspominałem, bo nieelegancko jest komuś w portfel zaglądać, ale po prostu czasami daję się sprowokować, gdy słyszę o tych mitycznych kosztach podróży. Mój były szef, który zarabiał pewnie ze 4 razy więcej ode mnie też mi się kiedyś żalił, że go na podróże nie stać, bo ma dziecko i żonę (która raczej też nie zapindalała pro bono). Dla mnie ważniejsza od kosztów jest jakość podróży. Sam o tym wspomniałeś. Z "wycieczką" jesteśmy trochę uwiązani. Do przewodnika (choć Ci dobrzy wiedzą, że czasami ludzi trzeba spuścić ze smyczy) i jego rozkładu dnia, do hoteli (często na obrzeżach miast gdzie wieczorem nie ma co robić) do wybranych przez organizatora restauracji itd. Na takich wycieczkach ciężko wejść w interakcję z tambylcami (bo przeca nie ma czasu) a to też ważne. Ja tam wolę sam sobie panować. Nawet jeśli taka wycieczka wyniesie mnie drożej niż z biura i zajmie mi to dwa razy więcej czasu to będzie to czas dobrze wykorzystany. Przy czym zaznaczam, że nie jestem żadnym wrogiem wycieczek zorganizowanych, bo raz że czasami rzeczywiście są one tanie a dwa, że nie zawsze jest czas by sobie wszystko samemu zaplanować lub nie ma czasu by podróż rozwlec a chce się jak najwięcej zobaczyć (choć sam uważam, że nie zawsze więcej znaczy lepiej).

    PS Z tego wszystkiego to chyba najbardziej w zorganizowanych wkurza mnie katering. Jestem obżartuchem i szlag mnie trafia gdy jedząc kolację albo kontynentalne śniadanko w hotelu lub podpłaconej knajpie wiem, że gdzieś tam w centrum miasta, na szczycie góry lub na pięknej plaży czeka na mnie moja wymarzona restauracyjka, trattoria albo babcine uliczne stoisko z wybornym żarełkiem.

    PS Słodki Jezu, ale OT. Z góry przepraszam i już obiecuję, że kończę pierdoczenie.
    Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 08-12-2016 o 10:58

  6. #26

    Domyślnie

    cz4rnuch, gdybyś szukał to rainbow właśnie częsty wyprzedaje czartery do gambii, można wyrwać bez problemu za 600-800zł, nawet teraz leżą za 1070zł.
    ... na nic sprzętu kupa gdy fotograf (_._) ...

  7. #27

    Domyślnie

    Rano znów jak co dzień, pobudka, śniadanie i jedziemy dalej w trasę,
    na dziś zaplanowane mamy zwiedzanie parku narodowego Djoudj. Jest to jeden z największych parków narodowych świata, w którym możemy spotkać takie ptaki jak: pelikany, kormorany czy flamingi, nam tych ostatnich nie udało się spotkać, ale za to mogliśmy inne różne okazy podziwiać.
    Park od 1981 roku jest wpisany do UNESCO i jest bardzo ważnym punktem dla ptaków migrujących z Europy przez Saharę. No ale dobrze, dość tej nauki

    Wyjeżdżamy z St. Louis w stronę Parku. Podróż trwa około 1.30 h, początkowo droga wiedzie przez wioski, później zaś odbijamy i już drogą bitą kierujemy się do celu.
    Podróż nie jest łatwa, dziury, koleiny czy inne utrudnienia nie ułatwiają jazdy, ale przynajmniej wrażenia ciekawsze.
    Po drodze co rusz jakiś guziec przelatuje nam drogę.
    27.


    W końcu docieramy na miejsce. Wszyscy pakują się szybko do łódki, by zająć jak najlepsze miejsca, a ja cierpliwie czekam i w końcu dostaję miejsce na samym końcu koło naszego "kapitana" łodzi.
    Troszkę czasu nam zajmuje organizacja, ale udaje się i płyniemy, by podziwiać "okazy"

    W tym temacie za wiele się nie będę rozpisywał, więc wrzucę w większości zdjęcia, to zaczynamy...

    28.

    29.

    30.

    31.

    32.

    33.

    34.

    35.

    36.

    37.

    38.

    Poza ptaszkami można spotkać też inne ciekawe zwierzątka

    39.

    40.

    Spędziliśmy tam coś ponad 2 godziny, bardzo ciekawe...
    Jeśli miałbym to porównać np. do spaceru z lwami, to zdecydowanie podobało się mi bardziej na łódce, zwłaszcza że miejsce miałem idealne do obserwacji, na dodatek operator łódki co chwileczkę mnie trącał pokazując to, czego ja nie widziałem.
    W drodze powrotnej przez drogę przeleciała nam dość duża jaszczurka

    41.

    Po wszystkim wracamy na zwiedzanie St. Louis, miasta, które nie dość, że było pierwszą stolicą Senegalu, to jeszcze jest wpisane do UNESCO...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 12-12-2016 o 09:48

    D7100+N 18-105; S10-20; S17-50 2,8; N50 1.8G+BENRO A1695F
    Kilka moich zdjęc i jeszcze kilka

  8. #28

    Domyślnie

    Oglądam i czytam z wielką przyjemnością.
    Pozdrawiam.
    d300

  9. #29

    Domyślnie

    Tym razem udajemy się do St. Louis- Pierwszej stolicy Senegalu, dodatkowo wpisanej do UNESCO. Właściwie miasto pierwszy raz widzieliśmy jadąc z Keur Saloum, ale rano wybraliśmy się do Parku Narodowego z ptaszkami, a po powrocie było małe zwiedzanie byłej stolicy.

    Zapraszam...

    Już wjeżdżając do samego miasta wiedziałem, że to będzie właśnie ten punkt wyprawy, który zaskoczy mnie w każdy możliwy sposób....

    42.

    Nasz Hotel usytuowany był w dość specyficznym miejscu, z jednej strony była rzeka Senegal zaś z drugiej ocean Atlantycki. Tak na prawdę przejście z jednej strony na drugą mogło zając nie więcej niż 5 minut. By dostać się do hotelu musieliśmy przejechać przez wioskę rybacką... co tam w tej wiosce się działo... Takiego smrodu nigdy nie czułem, takiego syfu nigdy nie widziałem, po prostu syf, gnój, bród a w tym wszystkim bawiące się dzieci...
    Nie, ja nie jestem delikatny, wybredny, ja po prostu nie przypuszczałem że ludzie są w stanie w takich warunkach żyć..
    W Hotelu spędziliśmy 2 noce. Hotel bardzo urokliwy, oczywiście zachowany w klimacie poprzednich. Klimatyzowane, czyste schludne- dla mnie idealne na wypoczynek. Oczywiście nie obeszło się bez małych niedociągnięć, ale co jak co, nasz przewodnik dbał by wszyscy byli zadowoleni i mieli tak jak chcą.
    Po śniadaniu wyruszamy na zwiedzanie ptaków, które wcześniej opisywałem, zaś z powrotem zatrzymujemy się w mieście by poznać jago historię, kulturę i poczuć się jak to jest być w mieście Jazz-u(odbywa się tak co roku festiwal Jazz-owy.).
    Po przyjeździe na miejsce, krótka rozmowa i mamy czas wolny dla siebie. Chwilę spacerujemy, jednak z każdym krokiem, z każdą minutą nasz spacer przeradza się w coraz większy stres- ludzie zaczynają początkowo zwracać na nas uwagę, dzieciaki krzyczą za nami "TUBAB, TUBAB", faceci zaczepiają Gosię, nawet i starsi nie odpuszczają, podchodzą i zaczynają zagadywać- niby nic, ale nie rozumieją słowa NIE, DAJ SPOKÓJ, na silę próbują za nami iść, coś mówić, robić. Jeden próbuje nas zaprowadzić do swojego domu, bo rzekomo trzyma w nim Pelikana. Dało się wyczuć lekką agresję od Pana, gdy nie zgodziliśmy się na odwiedzenie jego mieszkania.

    43.(konstruktorem mostu był Gustave Eiffel, a most nazywa się Faidherbe Bridge na rzece Senegal)

    Zawijamy się i wracamy do miejsca w którym wszyscy mamy się spotkać.
    Po jakiejś godzinie wszyscy wracają i czekamy na atrakcje, jaką ma być przejażdżka końmi po starówce St. Louis. Dla mnie to żadna atrakcja widząc w jakim stanie są konie, Gosia moja jeszcze bardziej wkurzona, nie chce wsiąść no ale nie mieliśmy wyjścia i zrezygnować nie mogliśmy.
    Wkurzeni ale jedziemy...

    44.

    Czasem można było spotkać czystą ulicę
    45.

    46.

    Ale oczywiście Francuski akcent musi być

    47.

    Ja rozumiem, jest to zabudowa kolonialna, ktoś na to przeznacza kasę, ale właśnie to jest obraz, jak pieniądze są nie szanowane i trwonione.
    Dojeżdżamy do miejsca, z którego widać Mauretanię, nawracamy i jedziemy w stronę wioski rybackiej.
    Zatrzymujemy się by oglądać jak wypływają łodzie na połów, kilka metrów od nas spotykamy grupkę dzieciaków, które urządziły sobie zabawę "mordujemy psa" i to dosłownie. Uzbrojeni w kije, kamienie- zagonili biednego psiaka w róg, na szczęście schował się im pod ciężkie, metalowe rury, ale i tak kijami go dosięgali. Pilot i przewodnik dość mocno interweniowali, rozgonili dziecinadę, czy to na długo wystarczyło? Na pewno na czas, w którym my tam byliśmy. Przykry widok, który jeszcze bardziej zraził mnie do ludzi zamieszkujących tą wioskę.

    48.

    49.

    50.

    51.

    52.

    53.

    Jeden z dzieciaków, po jego agresywności do świata można było go ocenić, jako głównego prowodyra całego zajścia z pieskiem
    54.

    Wracamy do hotelu by przygotować się na kolację. Z racji, że czasu jest jeszcze dość sporo, wybieramy się na spacer wzdłuż oceanu, gdzie znów dotyka nas po raz kolejny to, co w centrum miasta St. Louis. Gdyby nie to, że był odpływ, tak na prawdę nie bylibyśmy wstanie normalnie iść po plaży. Ilość śmieci i strach przed wbiciem sobie czegoś do nogi brał górę- co chwilę rozbite butelki, plastiki, stare sieci, haczyki od wędki, ale najlepszy był obraz rozkładającej się kozy- jest to przykład, że nawet mając tak piękne plaże nie umieją tego wykorzystać, dlatego skąd ta bieda bierze? Bo przecież im więcej jeździmy po tej Afryce, tym nasz punkt widzenia się zmienia...
    Na zakończenie dnia, możemy podziwiać piękny zachód słońca....

    Oczekiwania
    55.

    Rzeczywistość
    56.

    Wybaczcie, że tak dużo jest napisane. Mam nadzieję, że wiele tych błędów nie ma, a jak są to z góry przepraszam, jednak chciałem Wam to zobrazować jak najlepiej umiałem.
    Najbardziej boli mnie, że nie mam zdjęcia w momencie powrotu łodzi do brzegu po połowie, bo tam jest wtedy istny meksyk....

    D7100+N 18-105; S10-20; S17-50 2,8; N50 1.8G+BENRO A1695F
    Kilka moich zdjęc i jeszcze kilka

  10. #30

    Domyślnie

    Przygnębiające
    D7100, Nikkor 50mm/1.8g, Sigma 10-20/4-5.6, Revuenon 135/2.8 | Sony RX100M3 | Raynox DCR-250 | Fuji X-T2, XF 18-55/2.8-4.0, XC 50-230/4.5-6.7, Stroboss 36F, K&F Nikon-Fuji adapter

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. [ Sport ] [ II liga - sparing ] Świt Nowy Dwór - F.C Canal (Senegal)
    By t0nnelier in forum Reportaż, street, sport, śluby, podróże
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 11-06-2010, 11:19

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •