heh, przypomniałem sobie jak ja na początku używania aparatu w poddenerwowaniu z faktu kolejnego paprocha na matrycy, z braku gruszki, zacząłem dmuchać i niezłego gluta sobie wpuściłem do środkaw sumie ciekawe zdjęcia wychodziły
. Trochę paniki potem patyczek do czyszczenia uszu w rękę i delikatnie usunąłem nadmiar swoich "soków" z matrycy
![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami