To sie nazywa "woda na plyn" dla nieprzyjaciol fotografii analogowej- skoro analog to wiadomo, ze sztuka a wiec moze byc krzywo, kadrowo do pupy, przepalono moze byc, obrobkowo do innej pupy (bo w tej pierwszej to kadry)... a jesli to digital (czyt. didżital) to jedynym wytlumaczeniem, moze byc duzo sake w polaczeniu z tanim telefonem komorkowym.