Po kilku latach bezproblemowego działania ostatnio mój D5000 odmówił posłuszeństwa. Nagle w wizjerze pojawiła się ikona rozładowanej baterii i aparat nie chciał robić zdjęć, naładowanie ani wymiana baterii na nowy oryginał nie pomogła - objaw ten sam - aparat nie robił zdjęć, migała jedynie dioda przy karcie pamięci. Skontaktowałem się z pomocą techniczną, gdzie doradzono mi wykonanie twardego resetu poprzez wyjęcie karty i wciśnięcie przycisku resetu. Niestety po tym zabiegu aparat przestał dawać jakiekolwiek oznaki życia. Serwis Nikona stwierdził, że konieczna jest wymiana płyty głównej TOGO PCB UNIT, cena oczywiście dość kosmiczna. Co radzicie zrobić w tej sytuacji? Możecie polecić serwis, który byłby w stanie naprawić aparat czy raczej jest to nieopłacalne? Objawy pasują do uszkodzonej całej płyty czy może jej wymiana nie jest konieczna?