Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 24 z 24
  1. #21

    Domyślnie

    Tak to w skrócie wygląda jak opisałeś. W praktyce to fotograf sam doświadczalnie musiał dobrać sobie film, wywoływacz i sposób poruszania w tanku. Pośród fotoamatorów to chyba
    mało kto stosował ten sposób wywoływania, gdyż raczej nie zdarzało się poświęcić całego filmu na jedną scenę. Jaki był zysk w porównaniu do wywołania standardowego to Ci nie powiem,
    bo nigdy nie wywoływałem filmu w ten sposób. Jak wspomniałeś, prawidłowo naświetlony i wywołany negatyw daje również duży zakres tonalny, a dysponując wielogradacyjnymi papierami
    do odbitek i stosując maskowanie,doświetlanie czy inne tricki ciemniowe również można było wiele osiągnąć. W razie niepowodzenia robiło się po prostu kolejna odbitkę.

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kazzi Zobacz posta
    mało kto stosował ten sposób wywoływania, gdyż raczej nie zdarzało się poświęcić całego filmu na jedną scenę.
    Dlaczego cały film... Można przewinąć i włożyć następnym razem, kiedy będzie potrzebny Bawiłem się w takie numery, w F90x i F100 dało się ustawić, żeby nie przewijał do końca, a w FE trzeba było wyczuć moment

  3. #23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kazzi Zobacz posta
    Tak to w skrócie wygląda jak opisałeś. W praktyce to fotograf sam doświadczalnie musiał dobrać sobie film, wywoływacz i sposób poruszania w tanku. Pośród fotoamatorów to chyba
    mało kto stosował ten sposób wywoływania, gdyż raczej nie zdarzało się poświęcić całego filmu na jedną scenę. Jaki był zysk w porównaniu do wywołania standardowego to Ci nie powiem,
    bo nigdy nie wywoływałem filmu w ten sposób. Jak wspomniałeś, prawidłowo naświetlony i wywołany negatyw daje również duży zakres tonalny, a dysponując wielogradacyjnymi papierami
    do odbitek i stosując maskowanie,doświetlanie czy inne tricki ciemniowe również można było wiele osiągnąć. W razie niepowodzenia robiło się po prostu kolejna odbitkę.
    Poruszanie filmem podczas wywoływania to osobna dziedzina sztuki. Przy nieprawidłowym poruszaniu można "zaobserwować" jak świeży roztwór przepływał przez otwory perforacyjne na filmie 35mm.

  4. #24

    Domyślnie

    Naświetliłem i wywołałem ponad 1000 filmów czarno-białych.
    Standardowo używałem Hydrofenu (1:1), ale najbardziej lubiłem Rodinal (1:20 do 1:200).
    W zależności od rozcieńczenia uzyskiwało się różny efekt (ziarno, kontrast itd). Przy 1:200 Rodinal pracował jako wywoływacz akutacyjny.
    Przy Rodinalu jest bardzo ważne jak porusza się negatywem w koreksie.
    D70s IR

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Podobne wątki

  1. [ Portret ] Pierwsze kroki - ciąg dalszy
    By malypio in forum Portret
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 12-08-2014, 12:28
  2. Wywołanie starego filmu
    By p.przybylski1 in forum Tradycyjne techniki wołania - ciemnia
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 06-11-2013, 08:08
  3. POMOC KOLEŻEŃSKA - wywołanie zniszczonego filmu.
    By hostman22 in forum Cafe NIKON
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 21-07-2010, 10:43
  4. [ Krajobraz ] Ciąg dalszy...
    By darek_d in forum Krajobraz
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 07-06-2010, 21:38
  5. [ Glamour/Beauty ] Lidia - ciąg dalszy
    By jendryn in forum Portret
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 01-03-2009, 20:55

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •