Cześć!
Ach... elaboraty można pisać na temat moich poszukiwań idealnego szkła, które w parze z moim D610 sprawiłoby, że poczułabym się, jakby aparat był przedłużeniem moich... oczu? (ło matko)
Od razu powiem, że nie szastam gotówą. Ktoś może mnie zapytać, skąd więc mam FF - zakup był jednoczesnym splotem kilku dobrych zbiegów okoliczności, nie drążmy.W jednym wątku nawet Was pytałam, czy z uwagi na to, że lepiej inwestować w obiektywy, nie byłoby korzystniejszym zrobić downgrade do jakiejś tańszej lustrzanki, ale wybiliście mi to z głowy. I słusznie, bo się już polubiłam z tym aparatem.
Do rzeczy. Miałam kiedyś DX-ową 35 mm 1.8. Kąt leżał mi baaaardzo. Tylko ta winieta... Wiem, że ludzie cuda robią z tym szkłem pod FF, ale jakoś się sama nie przekonałam. Zaliczam się do grupy, która twierdzi, że to świetne szkło, ale skrzydła rozwija pod cropem. Przy jakiejś tam okazji - sprzedałam.
Potem dwa eksperymenty. Pierwszy - zakup 50 mm 1.8 G. No ni cholery nie leży mi ten kąt. Mam to szkło prawie rok, jakość obrazka super, pokrycie FF jest, ale... no nie mogę się zmusić, żeby go zapiąć. Nie lubimy się, chyba go sprzedam. Drugi - zakup taniego spacer-zooma 28-80mm 3.3-5.6 G. Fajny do potestowania, jaka ogniskowa mi leży, ale to światło... wiadomo.
Po tych kilku "otrzaskaniach" wiem, że 35 mm to jak najbardziej "moja" ogniskowa. Szukam fajnej alternatywy dla 1.8 G DX, która nie zarżnie mnie finansowo. Może f.2/D?
Czy jeżeli posiadacie słoiczki o takiej ogniskowej - możecie podzielić się opinią na ich temat? Nikkor, Sigma, co tam jeszcze - bez znaczenia. Każde zdanie pomoże mi wyborze. Niech ten wątek będzie encyklopedią dla wyznawców 35 mm na FF.![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami