A wracając do meritum - może trochę rozwinę zagadnienie, bo mówiąc, że chodzi mi o fotografie klasowe, może nieco zawęziłem zagadnienie. Chodzi mi o fotografie ludzi ogólnie podczas takich zbiorowych imprez. Czasem są to pojedyncze osoby. Czasem pozują mi przez sekundę, a czasem nawet nie widzą, że im robię zdjęcie. Przy czym najlepsze zdjęcia wychodzą mi właśnie wtedy, kiedy nie widząWtedy często są jakoś nostalgicznie zapatrzeni w dal albo łagodnie uśmiechnięci, a nie wyszczerzeni do obiektywu.
Pewnie by się dało sztucznie też uzyskać taki efekt, tylko, kurcze, jak? Mam komuś powiedzieć, żeby nie patrzył w obiektyw, tylko na jakiś punkt, który mu wskażę? Nawet bym nie wiedział, jakie dokładnie polecenia mam wydawać - czasem przypadkowo mi ktoś tak dobrze stanie, ale powtórzyć tego efektu nie umiem. No i przy zbiorówkach - widziałem, że inni fotografowie po ustawieniu ludzie jeszcze do nich podchodzą i jakoś przestawiają, ale jakimi zasadami się przy tym kierują?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami