Witam (ponownie).
Wujot - mój błąd, że nie ująłem tego "prościej", a (moja) sprawa dotyczy mianowicie "zwyczaju na forum" układania "wszystkiego" w set. I tu według tego każdy "numer" miałby być fot. w podobnej konwencji (tj. w fot. portretowej, gdzie modelka "powinna" być fot. "tym samym filmem" i tworzy to jeden set, potem inny film, czy cyfra i kolejna sceneria i ten sam WB). A że traktuję każdy "numer", zdjęcie osobno, to nie mam zamiaru łączyć go w "set" (chyba, że będzie to reportaż). I tutaj, czy u Ciebie nie ma żadnej "materii artystycznej"! Bo (jak już powiedziałem) fotografia (w przeciwieństwie do malarstwa) jest jak seks. Striptizerki (w większości) też twierdzą, że ich "profesja", to "sztuka" - przecież każdy może zakręcić się na rurze... A nie znaczy to przecież, że jest ona artystką, a tylko potrafi to robić lepiej niż każdy inny. I tak z "fotografami" jest podobnie. Dlatego panie (żyjący w przeświadczeniu, że tworzy sztukę) "artysto", proszę przestań "kręcić" (odwracać kota ogonem) bo ja nie obrażam się na pogląd o moich (nieistotnych) zdjęciach, a na "zwyczaj". Dziękuję za poświęcony czas, opinię i komentarz. Wiem, że chciałeś z "rangi" swojej i "doświadczenia" pomóc. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Dune - dzięki za opinię.
P.S. Wrzucam kolejne (nieistotne) zdjęcie - urzekła mnie kolorystyka tego fragmentu
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami