Dla mnie to zawsze była i jest utylizacja pieniędzy. Ja bym jeszcze zrozumiał wieloletni, nieooprocentowany kredyt, każdy musi od czegoś zacząć. Ja sam, mimo, że działalność prowadzę nieprzerwanie 20 lat, posiłkuję się kredytami i leasingiem, bo przy obecnych obciążeniach fiskalnych i okołozusowskich ciężko jest odłożyć grubszą gotówkę na inwestycje. Ale jakoś nikt mi nic nigdy nie chciał dać za darmo. :/
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami