nie no, że ciężko jest to wiem. przekonałem się na własnej skórze. ale spory procent zdjęć wychodzi albo dobrze wyostrzony albo przynajmniej względnie znośnie. Oczywiście z lampą i pomijając moją 'technikę'.
na kopce nie polegałem, bo nawet nie widziałem jej podczas robienia tych zdjęć. może sobie tam migotała momentami. ale bardziej mnie absorbowało patrzenie na ostrzoną łyżwiarkę.
zastanawiam się czy klin ułatwiłby mi ostrzenie. Czy może lepiej by było kupić powiększającą muszlę oczną? albo z ogóle wybić sobie z głowy takie dodatki. Muszlę można jeszcze zdjąć, ale matówka to już cała operacja.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami