Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21

Wątek: Moloch

  1. #1

    Domyślnie Moloch

    Temat jest dla mnie nowy. W zasadzie nie wiem, czy traktować te zdjęcia, jako architekturę, czy krajobraz miejski. Nie tyle interesował mnie detal, co ogrom i ciężar.

    Tak, to "blok" i tak, mieszkają tam ludzie. Jest to coś przerażającego dla mnie, jak mieszkanie w mieście o populacji liczącej kilka lub więcej milionów ludzi.

    Jak wspomniałem, temat jest dla mnie nowy, bo zazwyczaj celuję w ludzi. Wiem, że powinienem wrócić tam, kiedy światło będzie lepsze, co zapewne uczynię. Na razie niestety mój czas jest zbyt ograniczony. Jednak nie szkodzi chyba dziś się czegoś nauczyć, wobec czego proszę o konstruktywną krytykę i rady, jak podejść do tematu następnym razem.

    1.

    2.

    3.

    4.

    5.
    Pozdrawiam

    Street

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lipalipski Zobacz posta
    Jednak nie szkodzi chyba dziś się czegoś nauczyć, wobec czego proszę o konstruktywną krytykę i rady, jak podejść do tematu następnym razem.

    Nie wiem na ile bierzesz sobie do serca takie rady jak 'szukanie dobrego kadru jest lepsze niż robienie na oślep' lub 'dobra kompozycja jest lepsza niż żadna' i czy uważasz je za konstruktywne -- bo już raz rozmawialiśmy o tych sprawach i miałeś zdanie, że te sprawy nie są istotne, więc pewnie teraz będziesz miał podobne. Z drugiej strony forum służy nauce nie tylko autorowi wątku, ale też innym oglądającym, więc można też takie uwagi kierować do innych czytających. Tym bardziej, że zrobienie dobrego zdjęcia architektury bez dobrej kompozycji będzie naprawdę karkołomne...

    Po drugie rozumiem, że światło nie było najbardziej sprzyjające, dobra... OK, zapanowanie nad obróbką nei polepszy tych kadrów, ale jeśli traktujesz te zdjęcia jak wprawki -- może byłoby dobrym treningiem, żeby spróbować jakoś opanować choćby ekspozycję? No chyba, że te kolory i taką ekspozycję uznajesz za pożądaną lub przynajmniej do przyjęcia.

    Z uwag technicznych jakie się nasuwają -- chyba masz coś z obiektywem, bo na każdej prawej stronie klatki masz wyraźne nieostrości -- wyjątkowo dobrze widać to na trójce; na innych też daje się zobaczyć, choć nie aż w takim stopniu.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  3. #3

    Domyślnie

    Nie rozmawialiśmy o tym i nie takie było moje twierdzenie na temat kompozycji. A takie rady mam za nic, bo są bez żadnej przydatnej treści.

    Zaś konstruktywna opinia, to taka, w której zamiast napisać, jak piszesz powyżej, oprócz krytykowania kompozycjj czy postprocesu i koniec, napiszesz także dlaczego konkretnie akurat taka kompozycja jest zła i w jaki sposób powinno być to zrobione lepiej i dlaczego. I daruj sobie teksty lepsza zła, niż żadna, bo skoro ktoś robi , jakieś ujęcie, to znaczy, że właśnie tak je ułożył, skomponował. Być może źle. Być może źle w Twoim mniemaniu. Ale z pewnością, nie wcale.

    Podobnie z kolorami. Co konkretnie jest nie tak? Jak to powinno kolorystycznie wyglądać?

    Nie podoba się post proces? Co zrobiłem źle? Co powinienem zrobić inaczej? Konkretnie. Coś powinno być wyprostowane? Coś powinno być doostrzone? Coś pokolorowane inaczej?

    Nieostrości nie wynikają z wady obiektywu, a takiej lub innej głębi ostrości i włąśnie dlatego wyjątkowo dobrze widać to na trójce.

    Ekspozycja, to w tych warunkach próba unikania przepałów i naświetlania bardziej na światła, ale jednocześnie unikania czarnych plam bez informacji. O tym napisałem, że wrócę do tematu w innych warunkach oświetleniowych.

    Poza wszystkim, to jest świetne stwierdzenie, iż forum służy nauce i kolejny raz czytam je w Twoim poście. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Szkoda, że z takiego, jak powyższy wpis nie można się zbyt wiele nauczyć, bo napisałeś po prostu: wszystko źle. Kiedy uczono Cię prowadzić auto, dla przykładu, to wsiedliście z instruktorem do wnętrza i on przyglądając się efektom Twoich poczynań reagował tylko na błędy: źle; nie, źle, nie i tak dalej? Czy może wyjaśniał, jak ustawić fotel, jak operować biegami, sprzęgłem, gazem, hamulcem i kierownicą i korygując kolejne Twoje błędy mówił, co robić konkretnie, aby je poprawić?

    W końcu napisałem na początku, że to dla mnie nowe zagadnienie.
    Ostatnio edytowane przez lipalipski ; 14-05-2016 o 16:48
    Pozdrawiam

    Street

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lipalipski Zobacz posta
    Nie podoba się post proces? Co zrobiłem źle? Co powinienem zrobić inaczej? Konkretnie. Coś powinno być wyprostowane? Coś powinno być doostrzone? Coś pokolorowane inaczej?

    Myślę, że z takim podejściem nie zajedziesz daleko, ale to już nei jest mój problem. OK, zaraz powiem, co jest źle. Zacznę od tego, że


    Cytat Zamieszczone przez lipalipski Zobacz posta
    A takie rady mam za nic, bo są bez rzadnej treści.

    'żadnej' piszemy przez 'z z kropką', bo od pisania przez 'rz' z bólu pękają gałki oczne. Ale rozumiem, że to efekt wzburzenia.




    Ale ad rem. Pytasz czy podoba mi się postproces? Nie, jest fatalny. A w zasadzie go nie ma, zdjęcia mają lichą ekspozycję i nie widać czegokolwiek, żeby to poprawić. Powinieneś sam to widzieć, bo to jest podstawa warsztatu fotografa - umiejętność zobaczenia co technicznie jest do bani i umiejętność odpowiedniego zareagowania. Jakiegokolwiek - mniej lub bardziej adekwatnego, lepszego lub gorszego sposobu, mniej lub bardziej pracochłonnego, ale jakiegokolwiek w ogóle. A tu nei ma nic...

    Pytania jakie zadajesz w swoim zaperzeniu świadczą, że nie tylko nie wiesz jak zareagować, ale nawet nie widzisz na jaki problem... Źle to świadczy, ale -- powtórzę -- to na szczęście nei jest mój problem.

    Niestety to jest tylko początek. Sprawy techniczne łatwo pokazać i łatwo się nauczyć jak je pokonywać, jeśli człowiek przyjmie do wiadomości, że coś robi źle. Gorzej, jak się zaperzy i zadaje pytania jakie właśnie zadajesz, bo to świadczy o tym, ze uznajesz sprawy technicznie tu przedstawione za dobre lub przynajmniej dopuszczalne. Wiesz, mnie nie zależy, żebyś robił dobre zdjęcia, ale skoro pytasz, to powiem (choćby dla innych czytających): te zdjęcia technicznie prezentują poziom dość słaby. Wrócę jeszcze do tego...

    Najgorsze zaś jest to, że nie rozumiesz uwag typu: poszukaj kadru, spróbuj zbudować jakąś kompozycję... Ja rozumiem, że skoro w streecie każde zdjęcie nawet 'bezkompozycyjne' jest dobre, to to przyzwyczaja ludzi do tego, że obojętne co pstrykną -- musi być dobre... Ale w realnym świecie tak nie jest. Pytanie co złego jest w tych kadrach jest żenujące, ponieważ w nich nie ma nic dobrego po prostu.

    Nie rozumiesz jeszcze jak widzę tej najprostszej prawdy, że kompozycja jest albo dobra albo żadna i to niestety powinien widzieć twórca. Jak nei widzi -- nei pomogą uwagi typu 'co poprawić', bo odpowiedź jest jedna: zrobić lepszą kompozycję. Powiedzenie stań dwa kroki w lewo albo kucnij i obróć się w prawo o 20 stopni w tej sytuacji naprawdę nic nie dadzą... No sorry, ale albo się takie rzeczy rozumie, albo nie...

    Dlatego nie mam pretensji, że uważasz moje poprzednie uwagi za takie, co nie niosą żadnej wartości (sorry, rzadnej jak piszesz). Nie niosą ponieważ nie umiesz z nich skorzystać, widzę to po pytaniach jakie zadałeś... Mam nadzieję, że inni będą widzieć w takich uwagach więcej, więc się nei zniechęcam.




    Ale miałem wrócić do spraw technicznych (te akurat łatwo pokazać palcem). A popatrz na pierwsze zdjęćie... Przecież tam po lewej stronie jest taka ciemnica, że gdyby komuś upadła piątka w trawę, miałby kłopot w odnalezieniu jej bez mocnej latarki. W tej ciemnej otchłani jaką masz po lewej stronie na dole nie widać czy jest suchy dok wielkości Tytanica, piaskownica, czy wejście do Tartaru -- dopiero po poprawieniu ekspozycji widać, że jest tam cokolwiek rozpoznawalnego (jakaś rzeczka czy kanał). Przecież gdyby ktoś tam na bocznej szarej ścianie tego ciągu wyszedł na balkon, nie mógłby poczytać gazety, bo za ciemno. Nawet okien tam nie widać! I do takiego zdjęcia padają pytania co jest źle?! Wolne żarty...






    Nie przejmuj się artefaktami na niebie, to gif z 256 kolorami, ale dobrze obrazuje o co mi idzie. WB też zmienione, żeby zdjęćie było mniej bure, a kolory jakieś normalniejsze.

    Jednocześnie nie twierdzę jak napisałeś, że wszystko jest źle. Większość tak, ale na przykład można powiedzieć, że na dwójce podjąłeś heroiczną próbę zbudowania jakiegoś kadru i na przykład stanąłeś symetrycznie wzdłuż linii środkowej ścieżki -- czyli nie wszystko było dziełem przypadku. To zdjęćie zresztą jest jeszcze najbardziej do ludzi, jeśli miałbym w ogóle jakieś wybrać - właśnie z uwagi na to, ze widać jakąkolwiek próbę myślenia o kadrze. Jak widzisz jeśli są jakieś dobre strony, potrafię o nich wspomnieć.

    I już na koniec -- rozumiem, że to Twoje początki. Rozumiem, że nie widzisz tego o czym piszę (w końcu nei każdy musi robić dobre zdjęcia). Rozumeim nawet pytania które zadajesz, choć świadczą o tym, że sporo jeszcze masz drogi przed sobą. Ale takiego podejścia nei rozumiem, poważnie. Pocieszeniem dla mnie jest to, że szczęśliwie wcale nei muszę rozumieć.





    PS - nie zależy mi szczególnie, ale jednak sprawdziłbym ten obiektyw. Jakoś tylko z prawej mu się objawia ta głębia ostrości, ale w końcu to nie mój obiektyw, więc tylko tak na stronie... Szkoda, że tej pierwotnej trójki już nie widać.
    Ostatnio edytowane przez 2pompony ; 14-05-2016 o 18:06
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  5. #5

    Domyślnie

    Odpisałeś godzinę po tym, jak poprawiłem błąd, więc możesz sobie darować, jak ja sobie darowałem poprawianie Twoich błędów w interpunkcji, tak rażących, jak brak przecina przed "jak" i nie tylko albo logicznych, bo gałki oczne, to pękają Ci nie od pisania (chyba, że tak piszesz), ale od czytania.

    ---------------------

    Nie wiem, kto tu się zaperza. Jeśli nie widzę swoich błędów, to abym się czegoś nauczył, ktoś inny musi mi otworzyć oczy i Twoja druga wypowiedź jest zdecydowanie bardziej konstruktywna, niż pierwsza, czyli osiągnąłem w jakimś stopniu swój cel. Przy czym takie stwierdzenia "obróbki brak" są także nie na miejscu, zważywszy choćby na fakt, że budynki się nie walą. Pewnie powinno to być prostowane lepiej, ale robiłem to dziś pierwszy raz i każdy kolejny będzie lepszy. Wiem, że jestem daleki od biegłości w posługiwaniu się komputerem przy pracy nad zdjęciami i dlatego zdecydowanie lepiej, jeśli ktoś powie co konkretnie poprawić i jak, mając przykład o którym można mówić, niż tylko napisze, że źle.

    Jeśli idzie o kadry, to ich szukam. Chodzę, oglądam z jednej, z drugiej strony. Chcę pokazać coś, co widzę i jak to widzę. Robię to, jak umiem. Źle? Pewnie źle i taka opinia nie powoduje u mnie wzburzenia. Ale żeby była konstruktywna, czyli nauczyła mnie, który widzi tak, jak widzi, fajnie, gdyby zawierała też wskazówki, na co zwracać uwagę. To moje pierwsze zdjęcia w życiu, w których motywem przewodnim jest architektura. I taka włąśnie masz rację, dla mnie Twoje uwagi z pierwszego Twojego wpisu nie niosły żadnej treści, bo ja nie umiem z nich skorzystać. Wiem, że źle, ale jak powinno być lepiej? Potrzebuję wskazówek, skoro o nie pytam od początku. Udzielisz ich? Super. Nie, to ta krytyka w niczym mi nie pomoże. Może w końcu sam zrozumiem, ale chyba po to są fora, aby do wiedzy skrócić drogę. Skoro to podstawy, to może, jak przy krajobrazie istnieją zasady, typu nie umieszczaj horyzontu w środku kadru, a ja je naruszam. Nie wiem. Ale chcę się dowiedzieć.

    Mam wrażenie 2pompony, że przywykłeś do napastliwości i fochów u ludzi, z jakimi rozmawiasz na forum. Może jest tak włąśnie z powodu, w jakim tonie zwykłeś zabierać głos. A może nie, nieistotne, ale nie potrzebnie szukasz tego u mnie, bo ja zdaję sobie sprawę, że długa droga przede mną. Dlatego pokazuję zdjęcia, aby po konstruktywnej krytyce przy kolejnej okazji popełnić mniej błędów. Ale niepotrzebnie tak się spinasz i uderzasz w wysokie tony.

    Robienie zdjęć to moje hobby i sprawia mi radość sam fakt ich wykonywania. Są dziedziny, w których sobie radzę lepiej, są takie, w których gorzej, albo wręcz fatalnie. Wiem, że nie będę wybitnym fotografem, a osiągnięcie przyzwoitego poziomu warsztatu będzie wymagało czasu, szczególnie dlatego, że nie jest to jedyne, ani pierwsze, ani najważniejsze moje zajęcie poza pracą. Chcę się rozwijać jednak, w miarę swoich możliwości i dlatego za drugi post dziękuję, bo już coś mi pokazał.

    Chociaż chętnie przeczytałbym więcej o tym, jak poprawnie kadrować, na co zwracać uwagę, czego borze* broń, nie robić, a zrobiłem. Następnym razem wtedy obejrzysz moje zdjęcie z mniejszym bólem zębów.

    *Na wszelki wypadek zaznaczę od razu, że wiem co napisałem

    Ad. P.S.
    Trójka jest od początku taka sama.
    Ostatnio edytowane przez lipalipski ; 14-05-2016 o 18:53
    Pozdrawiam

    Street

  6. #6

    Domyślnie

    Pomijając wasze panowie przepychanki, ja na tych zdjęciach nie widzę tytułowego molocha? Gdzie jest ta
    moloch - duże, przytłaczające, nieprzyjazne ludziom miasto, osiedle za słownikiem pwn
    nie widzę dużego, ni przytłaczającego blokowiska
    Widzę trawnik duży na 1, reszta zdjęć? wyjdę przed swój blok i mam prawie podobnie
    możliwe, że się nie znam a monitor mam słaby

  7. #7

    Domyślnie

    Molochem możesz także określić wielki budynek dla wielu ludzi i napisać o Arkadii w Wawie, że to moloch i będzie poprawnie, jak najbardziej.
    Pozdrawiam

    Street

  8. #8

    Domyślnie

    Tylko słówko, bo nei mam zamiaru polemizować: budynki mogą się nei walić także bez obróbki, więc mówienie, że była jakaś obróbka 'bo jest prosto' o niczym nie świadczy. Dla mnie mogła być i obróbka miesięczna, a jeśli nei poprawiła błędów szkolnych, to równei dobrze mogłoby jej nie być. Jak u szewca: dajesz buty z odklejoną podeszwą i na nic tłumaczenia, że szewc wymienił okucia sznurówek na takie ze stali o mniejszej zawartości molibdenu. Jak nei przykleił podeszwy jest lipa i tyle.

    Uczenie kadrowania czy nauki kompozycji przekracza jak sądzę ramy forum, ludzie piszą na ten temat opasłe tomy. Nie widziałem jeszcze, żeby ktoś tu przepisywał choćby w części książki o jednym czy drugim - więc pytania jak to zrobić nie traktuję poważnie: jest dla mnie albo wykrętem, albo pustosłowiem. Mam na ten tamat zdanie, i nawet wiesz jakie z poprzedniego postu.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  9. #9

    Domyślnie

    Nie musisz przecież przepisywać książek na forum, ale skoro znasz literaturę, to spośród ogromu materiałów, możesz polecić te konkretne, warte uwagi bardziej, niż inne pozycje. Ewentualnie zwrócić uwagę na najbardziej rażące błędy, bo je widzisz i potrafisz zidentyfikować. Więc i w skrócie skorygować. Dać trop do dalszych poszukiwań przez samodzielne próby. Inaczej w każdym temacie możnaby po prostu napisać: przeczytaj książkę o tym czy tamtym, zależnie od tego, czego dotyczy temat. Jest jednak forum, by się dzielić wiedzą, choćby jej szczątkami, tu i teraz. Ale skoro nie Ty, może ktoś inny.

    I nie wiem, jak to jest, że w fotografiii ślubnej, czy modelek, ludzie usiądą chwilę poświęcą i pokażą ludziom, że a to nie powinni łokcia uciąć, a to inaczej skadrować, a to inaczej naświetlić, a to wreszcie ustawić modelkę w innej pozie, a w przypadku architektury się nie da.

    Poza tym, gdyby do tego wszystkiego się waliły, nie omieszkałbyś wytknąć i tego (słusznie oczywiście), więc chyba dobrze, że mimo masy będów, tego jednego lepiej lub gorzej udało mi się ustrzec.
    Ostatnio edytowane przez lipalipski ; 14-05-2016 o 19:12
    Pozdrawiam

    Street

  10. #10

    Domyślnie

    Wiesz, powoli zaczyna mnie to nudzić... Lubię polemiki, ale lubię polemiki na jakimś minimalnym choćby merytorycznym poziomie.

    Porównujesz kadrowanie portetu (najlepiej skodyfikowanej gałęzi fotografii) ze zdjęciami architektury? Co mam na to odpowiedzieć? Do fotografii portretowej są całe gotowce: jakie pozy (są nawet książki z pozami), jakie odległości, jakie ogniskowe, jakie tła, schematy ustawienia ramion i głowy, wysokości aparatu względem oczu, schematy oświetlenia, fill i main, w detalach opisane nawet co świecić a co opuścić...

    Widziałeś coś podobnego do architektury? Oczekujesz uwag typu nie ucinać łokcia czy podobnych prawideł w fotografii architektury? Do jakiej: małej, nowoczesnej, gotyku, detalu? Żeby stanąć zawsze z lewej strony twarzy, czy żeby użyć disha? Ja poważnie teraz nie wiem, czy Ty naprawdę sądzisz, że to jest kwestia poznania kilku regułek typu ustawić inaczej modelkę i będzie cacy?

    Czarno to widzę z takim podejściem...

    Wiem tylko jedno: jakieś 3 tygodnie temu chłopak zrobił kulawe zdjęćie krajobrazu, więc mu powiedziałem to samo, co Tobie: poczytaj cokolwiek o kompozycji, nie dużo, na początek cokolwiek, znajdź samotne drzewo i zrób mu kilka zdjęć, bo to, co pokazałeś teraz jest kulawe. Gość wziął do serca, poczytał i pokazał za tydzień kilka innych zdjęć, z których kompozycyjnie każde było o lata świetlne lepsze niż to pierwsze. O parseki było lepsze!

    Ale gość nie pytał gdzie, co, jak, pokaż, no pokaż, gdzie jest źle, co się nie podoba - tylko zrobił co mu poradziłem, bo uznał, że z jakiegoś powodu warto. Choć akurat w tamtym wątku kolega streetowiec mu radził co innego: nie zważaj na kadry bo to głupie, nie patrz na kompozycję, bo to nudne... Gość poczytał, choć mu nie podawałem ani jednego tytułu i dopiął swego.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •