Porównywałem same aparaty i D7200 zestawiłem z D610 (to nie jedyny aparat FX), gdzie różnice w cenach naprawdę nie zabijają...

Co do szkieł to nawet nie podawałem dokładnych modeli. Ale skoro już o tym mowa to np stałka 50 czy 85 kosztuje tyle samo do FXa, co i do DXa...

FX nie ma magii? To powiedz mi, dlaczego np ślubniacy, ktorzy robią foty ludziom (przypomnę, że autor pytania takie ma też zamiary w przyszłości), mają właśnie FXy zamiast DXów? Podobnie jest np ze studiami, gdzie robią foty ludziom, czyli tym obiektom, którymi zainteresowany jest autor pytania.