[Nie całkiem na poważnie].

Skoro X100cośtam jest systemem, to inny aparat, posiadający obiektyw ze stałą ogniskową, a na dodatek stuprocentowo analogowy celownik optyczny, też powinien mieć tu swoje miejsce.
Aparat, który przy tym nie zrujnuje kieszeni, a swoją uniwersalnością przebije wiele innych.
Niesamowicie prosty w obsłudze, z podstawowym jedynie menu (no, teraz Leica M-D go przebiła niestety), zaledwie kilkoma przyciskami, i z ekranem przy którym Leica M9 podnosi dumnie głowę.
Oczywiście, jak się już domyślacie - japońska myśl techniczna, chińskie wykonanie, czyli standard.
Żeby sobie klawiatury nie zużywać, kilka przykładów:

Krajobraz:


Street



Architektura

.
Motoryzacja


Samoloty na wysokościach parkowania


Makro


Przyroda


Fotografia albumowa


No i oczywiscie: SZTUKA!!! Koniecznie z tytułem.
Na przykład: Samotność w wielkim mieście, albo: Słońcem po gałach


Można się przyczepić do obiektywu; rozdzielczość ma, i to taką że spokojnie panuje nad matrycą o 3 Megapixelach. Z odpornością na flary jest niestety nieciekawie.


Oczywiście, takie zdjęcia można wycisnąć z dowolnego aparatu.
Tak naprawdę ten aparat ma jedną, niepodważalna zaletę: wywołuje uśmiech na twarzach ludzi którzy go widzą.

I tego uśmiechu życzę jak najwięcej

PS.
Nie napisałem co to za aparat. Uppps. No dobra, spróbuję:
Superheadz Chinon Digital Harinezumi 4.0.