Witam,
2 miesiące temu kupiłem Tokinę 19-35 D a potem dokupiłem osłonę i filtr. Priorytetem był przede wszystkim szeroki kąt oraz cena. Obiektyw mam dopięty do analoga. Pstrykam głównie krajobrazy i nie powiem żeby było to złe szkło . . . . jestem z niego więcej niż zadowolony. Jednak przeglądałem wczoraj ebay i natknąłem się na Nikkora 18-35. Cena w przeliczeniu to około 1200 -1300 zł. Myślałem już o tym obiektywie wcześniej ale jakoś zarzuciłem ten pomysł. Moje pytanie jest związane właśnie z w/w Nikkorem i kieruję je do osób, które korzystają/korzystały z tego szkła. Czy odczuję duży skok jakościowy po przesiadce z Tokiny na Nikkora ? Czy warto kupować ten obiektyw, czy lepiej dać sobie spokój. Różnica w cenie jest ponad dwukrotna. Czytałem kilka opinii na forum na temat tego szkła ale jeszcze raz chciałbym się upewnić. Zdaję sobie zarazem sprawę, że Nikkor to inna liga wieć proszę nie traktować tego pytania jako naiwnego. Z góry informuję że odpada jasna wersje tj. 17-35 2.8DNie ten pułap cenowy. Proszę o opinie.
Pozdrawiam
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami