Z tym też będę musiał powalczyć (w JPEGach, a jakże). Robiłem znajomym sesję ślubną w plenerze. No i albo twarze wychodzą blade, albo światlo "mocno zachodnie". I weź tu się człowieku zdecyduj. Uparli się, żeby sesja była w ogrodzie botanicznym, gdzie zielonych cieni jak mrówków, gdzieniegdzie silnie kontrastowe polany albo promienie silnego słońca. Ech...
![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami