Szukaj
Ponownie gratulacje za rodzinne zdjęcia.
Dobre, bo nie przegadane, nie przekombinowane, nie "przefilozofowane", nie "przefotoszopowane".
Dobre bo takie zwyczajne.
Zwyczajne w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Dostrzegam w wielu zdjęciach dzieci prezentowanych na forum dążenie fotografów, żeby koniecznie "coś" w nich (zdjęciach) było. A to jakaś praca głębią ostrości, a to atrakcyjny, niespotykany aranż, a to błysnę lampą pod słońce, a to zadziwiająca obróbka itd. to co najważniejsze - chwila, emocje, prawda gdzieś umyka.
Z tych zdjęć emanuje bezpośrenia radość przeżywanych z dzieckiem chwil.
Będą za kilka lat wspaniale przypominać te dni.
Ciekawym czy to świadomość czy "instynkt" w używaniu fotografii do utrwalania najważniejszych momentów w życiu rodziny?
Ja każde zdjęcie swojego dziecka zaczynam od zapominania fotograficznej rutyny.
myślę co piszę
Gratuluje dzieciaka.
Zdjęcia podobają mi się mimio braku ostrości - ale przecież jak już ktoś zauważył zdjęcia nie zawsze muszą być ostre. Fajnie ujęte chwile. Albumowa pamiatka. No i na jakiś czas masz modela/modelkę zapewnioną)
dziękuję bardzo !
Tak, za jakiś czas (18 lat) będę miał pewnie niezłą modelkęmam nadzieję, że jej tata tego nie czyta
Oprócz pierwszego zdjęcia reszta jest ostra. Fotki są mocno zmniejszone więc .....
RomanZWrocławia, niezły acz treściwy wywód. Lubię zwykłe zdjęcia. Podziwiam autorów prac "glamour" i zdaję sobie sprawę, że daleko mi do tego. Właściwie wcale tam nie zdążam. Urzeka mnie "normalność" fotografii opowiadająca o niezwykłych rzeczach bądź zwykłych ale opowiedzianych niezwykle. Taki przykład pojawił się niedawno w świetnych zdjęciach "dzieci starego Torunia". Takie sceny widujemy na codzień ale dopiero na fotografii je zauważamy. Oglądając je myślimy "faktycznie ! tak to wygląda, też to przeżyłem i nie sądziłem, że to taki świetny temat do opowiadania".
Robiąc zdjęcia staram się zachować zastane oświetlenie i klimat miejsca. Zależy mi na kontakcie z człowiekiem i jego poznaniu. W zwykłych rzeczach też jest magia. Prosić tylko Pana Boga (czy też innch w zależności od wiary lub jej braku) o trochę wrażliwości by to dostrzec i umiejętności by przelać na piksele.
Co do rutyny - myślę, że w momencie pojawienia się emocji rutyna umyka. Niestety wraz z tym pojawiają się błedy
Ale co tam, świat nie jest idealny
Pozdrawiam
".... mam nadzieję, że jej tata tego nie czyta"
No to jeszcze raz pogratulować.
Zdjęcia są tak intymne, ciepłe i bezpośrednie, że byłem przekonany że fotografujesz siebie i swoją rodzinę.
Przy tak świadomym podejściu do fotografii chętnie zobaczyłbym Twoje próby w temacie akt.
Zderzenie silnego tabu w pokazywaniu nagości z pierwotną naturalnością "nieubrania" to wyzwanie godne Twojego talentu do fotografowania świata.
Bardzo niewiele widuję zdjęć zrobionych z takiej "perspektywy intelektualnej".
POZDRAWIAM
myślę co piszę
Iras,
Czy to Twój D200 w akcji? Proszę, napisz z jakim obiektywem i parametry ekspozycji zrobiłeś te zdjęcia (ISO, przysłona, czas, ogniskowa).
Może już czas wymienić mojego D70 na D40x/D80/D200, chociaż prawdę mówiąc wolałbym poczekać na kolejną generację konsumenckich lustrzanek.
zestawienie zdjęć w połączeniu z takim komentarzem
poprostu...SZACUNEK
Wielki szacunek za obiektywność i dystans
wykonałem kiedyś taką pracę której przyświecała idea jak powyżej
niestety nikt tego nie zauważył
skomentowano jedynie: "my tu z Canona zdjęć nie oceniamy"![]()
Pozdrownienia dla autora zdjęć i komentującego
Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. J.P.II
NIKON TEAM
bardzo wszystkim dziękuję
nie ukrywam, że działa to bardzo mobilizująco !![]()
Skontaktuj się z nami