Sprawa wygląda tak :
Starszy człowiek, przed osiemdziesiątką, mój ojciec - posiada telefon na abonament w T-mobile.
W jakiś tajemniczy sposób podpisał kolejną umowę na tablet za złotówkę.
Oferta T-mobile
Rzeczona "złotówka" to coś jak "kosmiczna promocja" albo "fioletowa krowa".
Czyli pojęcie które z finansami nie ma nic wspólnego - czysta abstrakcja.
Umowy - wiadomo - trzeba czytać.
Ale nie każdy to robi, a szczególnie człowiek w podeszłym wieku, któremu żądny kasy sprzedawca w krawacie w twarz przedstawia "atrakcyjną" ofertę za złotówkę.
Co innego powiedziano, co innego podpisano.
Szczegółów rozmowy nie znam bo mnie przy tym nie było.
Efektem tej złotówki jest dodatkowa opłata miesięczna w wysokości ... 49.99 zł przez dwa lata
do tego co już płaci. Czyli w sumie coś ponad 160 zł miesięcznie.
Ta dodatkowa opłata rozkłada się po połowie na ratę za tablet i abonament 25GB/mc.
Po co starszemu człowiekowi tablet z 25GB nie mam pojęcia. Jaj na tym nie usmaży.
Tym bardziej, że w domu ma WiFi.
Do tej pory nie miałem styczności z T-mobile.
Poczytałem trochę na forach: jeden zgiełk i zgrzytanie zębów.
Możecie coś doradzić (z praktyki)?
Co z tym fantem można zrobić ?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami