Potwierdzam problem ze złodziejami. Uczestnik naszej grupy miał więcej szczęścia - był duży tłok, ale przy wchodzeniu do wagonu poczuł, że jakaś ręka wyciąga mu portfel. Szybko złapał za kieszeń i złodziejka, z dzieckiem na ręku (!), błyskawicznie zniknęła w tłumie bez łupu.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami