W ubiegłym roku dwukrotnie odwiedziłem Rzym. Pierwszy raz miało to miejsce w sierpniu, przy okazji wycieczki objazdowej po Włoszech, drugi - w listopadzie, na wypadzie ułożonym już samodzielnie, wedle własnych potrzeb i możliwości. Poniżej krótkie podsumowanie tych pobytów ukierunkowane - w założeniu przynajmniej - na przekazanie informacji, które mogą się okazać przydatne turystom, zwłaszcza fotografującym.
Dwudniowy pobyt w Rzymie w ramach wycieczki objazdowej odbywał się według typowego programu, w 90 % powtarzanego przez wszystkie biura podróży. Niespotykane natomiast - nawet jak na Włochy - były temperatury, przekraczające ubiegłego lata 40 st. w cieniu. Zastanawiałem się, czy nie zrezygnować, ale dzięki odpowiedniemu tempu zwiedzania, "trzymaniu się" cienia, częstym pobytom w zabytkowych wnętrzach oraz zapasom napojów i licznym kranom z pitną wodą upał nie odebrał mi frajdy z pobytu. Zwiedzanie obiektów w Rzymie w godzinach, kiedy światło było ostre, a wokół sporo innych zwiedzających, skłaniał mnie do strzałów w górę.
1. Muzea Watykańskie
Inne ujecie tego miejsca: http://forum.nikoniarze.pl/showthrea...433&highlight=
2. bazylika św. Piotra
Mocne południowe światło w sierpni było w Panteonie bardziej spektakularne (lewa część dyptyku) od tego listopadowego (chociaż żółwik swój urok też ma).
3.
Miłośników fotografii nocnej zachęcam do zdjęć Panteonu po zmroku - jest dobrze oświetlony.
Wycieczka zaostrzyła apetyt na bardziej szczegółowe poznanie Wiecznego Miasta, stąd decyzja o powrocie na początku listopada - na trzy pełne dni zwiedzania.
Transport - tania linia lotnicza lądująca w Ciampino (wiadomo - im wcześniej rezerwujemy tym niższa cena), a następnie trwający ok. 50 min. przejazd autobusem do Rzymu przy dworcu kolejowym Termini ( koszt autobusu 8 euro w obie strony). Bilet na autobus kupiłem jednocześnie z rezerwacją biletu lotniczego, ale można się z tym wstrzymać - w listopadzie nie było problemu z wolnymi miejscami. Przystanki znajdują się zaraz przy wyjściu z lotniska. Bilety można kupić u pracowników linii autobusowych bezpośrednio na przystanku. Hotel ze względów komunikacyjnych wybrałem w okolicy dworca Termini. Tam przecinają się wszystkie linie metra (dwie), jest dworzec autobusowy oraz oczywiście można pojechać pociągiem do innej miejscowości (nie wykluczałem całodniowej wycieczki do Orvieto - 1 godz 15 min przejazd pociągiem). Cena listopadowa i rezerwacja z miesięcznym wyprzedzeniem (z opcją bezpłatnego odwołania najpóźniej na dzień przed przybyciem) spowodowały, że hotel był ok. 50 % tańszy od ceny w sezonie. Do wyznaczonych punktów dojeżdżałem metrem (bilet na 100 min - 1,5 euro, całodniowy - 6 euro - obowiązują również w rzymskich tramwajach i autobusach ) a następnie, ze względu na wszechobecne atrakcje cały dzień przemieszczałem się piechotą, by skorzystać z metra, dopiero wracając na nocleg. Pogoda była słoneczna, jedynie jednego dnia po godz. 15 padał godzinę deszcz i grzmiało. Rano temperatura wynosiła ok. 13 stopni, ale szybko robiło się znacznie cieplej - w słońcu w południe ok 22-24 stopni. Kończąc uwagi ogólne zauważę, iż w listopadzie w miejscach będących największymi atrakcjami Rzymu tłok był porównywalny z tym latem.
PUNKTY WIDOKOWE.
Z reguły jako najciekawsze w Rzymie wymienia się następujące punkty widokowe:
- kopułę bazyliki św. Piotra w Watykanie (płatny),
- taras Zamku św. Anioła (dostępny na podstawie biletu do zamku),
- taras widokowy na Ołtarzu Ojczyzny (płatny) ,
- wzgórze Awentyn (Giardino degli Aranci).
- wzgórze Janikulum (Gianicolo),
- wzgórze Pincio.
Na pierwszych trzech nie byłem. Żałuję zwłaszcza, że ominął mnie widok z Ołtarza Ojczyzny (wjazd specjalną windą na najwyższy poziom - płatny 7 euro). Byłem natomiast na pozostałych trzech. Na każdym niezbędny był obiektyw tele.
Najbardziej znany widok ze wzgórza Awentyńskiego utrwalił się dzięki zdjęciom zrobionym przez dziurkę od klucza w bramie na placu Kawalerów Maltańskich.
4.
Przede wszystkim warto jednak odwiedzić tutaj Ogród Pomarańczowy (Giardino degli Aranci), zawdzięczający swoją nazwę rosnącym tam drzewom. Warto jednak odwiedzić na tym wzgórzu inne miejsca (kościoły, ogrody). Miejsce ma niezwykły nastrój, zwłaszcza rano, kiedy nie ma jeszcze turystów.
5. Widok z tarasu widokowego w Giardino degli Aranci
Widok ze wzgórza Janikulum (z Piazza Garibaldi), mimo iż rozległy, nie zrobił na mnie bardzo dużego wrażenia. Może przez niezbyt interesujące światło, czy może tego czegoś niezwykłego nie dostrzegłem po prostu i nie potrafiłem zamknąć w sensownym kadrze. Poniżej niewielki wycinek panoramy.
6.
Mój faworyt - wzgórze Pincio. Wejście schodami od placu Del Popolo. Warto nie poprzestawać jedynie na głównym tarasie widokowym, lecz wyruszyć drogą w kierunku Schodów Hiszpańskich (ul. Mickiewicza a następnie Trinita dei Monti).
7.
8.
Na Zatybrzu (Trastevere) oraz w dzielnicach po prawej stronie Tybru, gdzieś między placem Popolo a Dzielnicą Żydowską, można spotkać ulice, które niższą zabudową i kameralnym charakterem przypominają te z prowincji. Nie oczekujmy jednak subtelności znanej z Toskanii czy Ligurii. Najbardziej podobały mi się uliczki Zatybrza.
9.
Rzym znany jest przede wszystkim ze swoich budowli antycznych, renesansowych i barokowych. Aby złapać trochę oddechu od nieustannej obecności takich "staroci" warto wybrać się do dzielnicy EUR (Esposizione Universale di Roma). Została ona zaprojektowana na zlecenie Mussoliniego, jako miejsce wystawy światowej. Projektantom przyświecała idea połączenia antyku z modernizmem. Abstrahując od kontekstu historycznego powstało tutaj parę bardzo ciekawych obiektów (Kwadratowe Koloseum, Pałac Kongresowy, Muzeum Kultury Włoskiej czy Bazylika świętych Piotra i Pawła).
10.
Budynek rozszerza się u góry ? http://forum.nikoniarze.pl/showthrea...636&highlight=
11.
12.
W dzielnicy EUR w listopadzie 2015 r. na ukończeniu było nowe centrum wystawienniczo-kongresowe, zapowiada się ciekawie:klik
W ramach odwyku od klasyki odwiedziłem także Muzeum Narodowe Sztuki XXI wieku MAXXI, zaprojektowane przez Zahę Hadid
13.
14.
Nieopodal znajduje się Palazzetto dello Sport, nasuwający skojarzenia z poznańską Areną, oraz Auditorium Parco della Musica.
Wróćmy do czegoś bardziej rzymskiego:
15.
Arrivederci !
Szukaj



















Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami