Inżynierowie Adobe zrobili bowiem taką sztuczkę: wprowadzili przyspieszenie sprzętowe, które opóźnia działanie programu - w związku z tym wszędzie teraz piszą, żeby je wyłączyć, bo wtedy cały program działa trochę szybciej.

Na moje oko, ostatnią wersją, jaka nadawała się w miarę do pracy była LR 5.4, może 5.3 - jeszcze jakoś nie zwalniała. Potem zaczął się ostry zjazd w dół z jakością pracy, co zresztą było do przewidzenia.