A cha. Koledzy już mnie poinformowali, że trzeba odsunąć "modelkę" od tła. Jak wyzdrowieje (żona) to spróbujemy jeszcze raz
(ze zdjęciami oczywiście).
Szukaj
A cha. Koledzy już mnie poinformowali, że trzeba odsunąć "modelkę" od tła. Jak wyzdrowieje (żona) to spróbujemy jeszcze raz
(ze zdjęciami oczywiście).
Zależy jak to robili...
Bezpośrednio w oczy noworodkowi błyskać nie wolno!!
Tu nie trzeba mocno myśleć. 9 miesięcy w ciemnicy, bez źródeł światła, (uprościłem oczywiście, narząd wzroku kształtuje się w którymś miesiącu ciąży, niemniej aż do porodu nie ma ze światłem wiele do czynienia).
A później jakiś idiota w nieprzyzwyczajony do światła narząd wzroku, kieruje krótkotrwały impuls świetlny o bardzo dużej intensywności. Nie ma znaczenia czy wygląda na profesjonalistę, jeśli zachowuje się jak idiota. O profesjonalizmie świadczą efekty i zachowanie, nie wygląd.
Dodam tylko, że przed urodzeniem dziecka, powymieniałem w jego pokoju świetlówki, na słabsze "żarówki led", zaś w kuchni, w jednym z żyrandoli, zrobiłem to także. Gdy wnosiliśmy tam noworodka, uzywalismy tylko słabego oświetlenia.
Może trochę przesada, ale wolę "przedobrzyć", niż żeby przez głupotę dzieciak miał cierpieć.
Zresztą, noworodek mróży oczka, intsynktownie broniąc się przed zbyt mocnym światłem.
Ps Ostrożność dotyczy Noworodka, z Niemowlakiem nie trzeba być aż tak ostrożnym.
Skontaktuj się z nami