Witam.
Posiadam nikona d610. Po około 6 tysiącach klapnięć zrobiłem zdjęcie na f16 i ku mojemu zdziwieniu pojawiło się sporo drobinek kurzu. Problem nie był obcy nikonowi d600, ale d610 miał ten problem rozwiązać.Obiektyw zmieniałem może 2 razy, zawsze w pomieszczeniu. Nie miał na sobie obiektywu łącznie przez może 2 sekundy. Mam jeszcze swojego d5200, i pomimo częstych zmian obiektywu na f32 praktycznie nic nie widać. Czy według was to jest normalne czy trzeba reklamować? Wiem że sensor da się wyczyścić, i tak wiem jak to zrobić, chcę tylko wiedzieć czy w przypadku "pełnych klatek" taka ilość kurzu to norma. Co o tym sądzicie? Poniżej zamieszczam zdjęcie na f16, w fotoszopie podbity kontrast.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami