Mały update. List z ostrzeżeniem i zapowiedzią dalszych kroków wysłany kilka dni temu (za potwierdzeniem odbioru). Zdjęcia, jak wisiały, tak dalej wiszą i robią za reklamę i teraz najlepsze: od jakiegoś czasu trzecie moje zdjęcie jest używane przez w/w firmę w celach reklamowych. Oczywiście moje logo zniknęło, zero linku, podpisu, ani informacji dla mnie. Ręce opadają...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami