Cześć, nadeszła wiekopomna chwila wymiany D5200 na coś lepszego. Co w puszce mi nie odpowiadało? Ergonomia, niewygodny uchwyt, brak drugiego pokrętła, wizjera a nie tunelu z "okienkiem" na końcu, szczelności (choć to chyba tylko dla komfortu psychicznego) no i wyższego użytecznego iso.
Co fotografuję? W większości są to portrety, "uliczne życie", zdjęcia całych sylwetek no i raz na jakiś dłuższy czas trafi się coś innego. I rzecz równie ważna - ze zdjęć utrzymywać się nie mam w planie, jest to raczej hobby które sprawia mi wiele radości. I tu pytanie czy warto faktycznie opróżnić portfel i iść w FX czy może jednak ze względu na ergonomię nabyć D7200. Pytanie kieruje do osób które stały przed podobnym wyborem oraz do osób które faktycznie doświadczenie mają już dość duże.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami