Witajcie. w sumie nawet z tytułem miałam problem. Znajoma poprosiła mnie o taką mini sesje dla jej córki 10 latki chorej na raka kosci. Dziewczynka jest po chemioterapii, nie ma włosków, porusza się obecnie o kulach.Ja wiadomo jako fotograf nie zawodowiec nie mam studia, posiadam jedno tło szare aparat obiektyw i lampe. zdjęcia oczywiście będą darmowe jako prezent dla dziewczynki. Jak ugryźć taką sesję. Doradźcie proszę. Czy w ładną pogodę wyruszyć np do lasu (parku) i skupiać się na takich portretowych, ewentualnie siedzących, statycznych, czy może robić u niej w domu bardziej reportażowo. Jak myślicie, może macie takie doświadczenie za sobą.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami