Eee, komentarz że to nie Munch chyba zbędnyNa wszelki wypadek Rafalski przyznał się, że jest autorem dzieła. Co do interpretacji to autor ma prawo do swojej więc przytoczenie książkowej (a i tak jest ich kilka) z automatu pracy nie dyskwalifikuje. Poza tym mam nadzieję (w co trochę powątpiewam, bo właśnie zauważyłem że to część większej sesji) że nie piszemy tu o kalce a raczej a raczej o nawiązaniu. Co do jak to nazwałeś technikaliów to nawet powiedziałbym, że Rafalski odniósł przynajmniej częściowo sukces. Z twojego opisu wynika, że mamy wymalowany na twarzy strach, są munchowskie zniekształcenia a i dzieci dotknięte straszną chorobą o której wspominasz często mają więcej egzystencjalnych przemyśleń niż niejeden z nas.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami