Szukaj
Ja w sumie rozumiem modę na analogi, ale jak mówimy o fotografii, to mnie nie interesuje, czy to zdjęcie powstało analogowo, czy cyfrowo. Ważne jak wygląda. Taka analogia - ja nie potrzebuję wiedzieć, czy autor sztuki napisał ją na najnowszym macu, czy ołówkiem na serwetce, ja chcę się cieszyć spektaklem.
A to zdjęćie technicznie wygląda dla mnie dość słabo (i to obojętne jaką by miało genezę - filmową czy matrycową). Wygląda jak kiepski gif z dawnych lat, taki o 256 kolorach - który musi mieć kaszę na niebie, a i tak wszystkich kolorów nie odda, bo życie jest bardziej kolorowe. Niebo liche, zieleń jeszcze lichsza, kolory ziemiste, i chyba skan nierówny, bo cała lewa strona ciemniejsza. Oczywiście można tego nie zauważać i udawać, że żadnych braków tu nie widać, że zdjęcie jest ekstra, a nawet jak to niektórzy mówią - bohatersko 'doszukiwać się' tych technicznych braków... Śmieszy mnie to trochę, bo ja tam nie muszę ich szukać, dla mnie są ewidentne - ale rozumiem, że miłośnik analoga takich rzeczy nie dostrzeże. Podkreślam - rozumiem to. Ja widzę braki techniczne tego obrazka, ale rozumiem czemu inni ich nei dostrzegają. OK, tyle o technice...
Co do treści, to uważam, że jest trochę na siłę. Owszem, pomysł jest, dość jasno widoczny, nienajgorszy - a nawet nei tyle nienajgorszy, co dobry po prostu. Ale dobry pomysł nie przekujesię automatycznie w dobre zdjęcie, potrzebna jest jeszcze dobra realizacja. Sam kadr centralny mi nie przeszkadza, nie jest niewolnikiem kadrowanie niecentralnego, ale całość mnie nie porywa.
Jakbym miał powiedzieć w dwóch słowach: pomysł był, ale się trochę rozmył, rozwodnił, zbyt wiele temu pomysłowi stanęło na przekór i wyszło dość nijako.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Panowie bez jaj, no gdzie ta dupa?
bo za skojarzenie z logiem jadłodajni może być proces
D5k/N18-105VR/N70-300VR/N85makro/S10-20/4-5,6/Di622MII
Chyba trochę nie doceniasz tych miłośników analoga. Idę o zakład, że wielu widzi te wszystkie niedoskonałości o których piszesz ale najnormalniej w świecie potrafi się nimi cieszyć tak samo jak Ciebie ucieszyłby lepszy technicznie obrazek. Autor zapewne też zdaje sobie sprawę z tych wszystkich niedociągnięć i pewnie stanowią one dla niego wartość dodaną. Doszukiwać się błędów technicznych w tego typu fotografiach to trochę jak wypominać Sidowi Viciousowi, że nie do końca trzyma rytm waląc paluchami po basówce.
Przykład jest (dla mnie) o tyle nietrafny, że ja zawsze uważałem, że on grać nei umie, kaleczy potwornie i że to jest wyłącznie fatalne w skutkach psucie gustu. W dodatku wysoce szkodliwe, bo wmawia naiwniakom, że nie potrzeba umieć nic, żeby robić za gwiazdę rocka, wystarczy wciągać sporo używek - więć takie i teraz mamy gwiazdy. Pozwalam sobie na luksus samodzielnej oceny, że to nie jest muzyka, tylko wsiowa popelina pełna wścieku i rzygania, i to obojętne ile by zachwytu wzbudziła w sławach muzycznej krytyki i wśród innych znawców.
A wracając do zdjęcia - jeśli autor by wiedział o tym o czym piszesz - pewnie zachowałby się inaczej. Pewnie powiedziałby na wstępie właśnie to, co Ty: tak, zdaję sobie sprawę z ułomności, widzę je, ale kompletnie mi to nie przeszkadza.
Ale on zapytał, co z tym zdjęciem jest nie tak - więc uwierzyłem na słowo w to co pisze, i napisałem, żeby już wiedział. Bo zachowywał się nie jakby to widział i mu to nie przeszkadzało, tylko jakby tego nie dostrzegał, a to dla mnie różnica.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Zamiast Pistolsów wstaw sobie do mojej wypowiedzi Ramonesów, Iggy'ego, Eda O’Briena czy co tam uważasz za stosowne. Nie wierzę, że nie wiesz o co mi chodzi
Po co, skoro i tak dla wielu jest to oczywiste. Tylko winny się tłumaczy
Nie żartuj. Pytanie było zaczepne, tak jak i tytuł i zapewne miało wywołać taką reakcję jaką wywołało![]()
Ostatnio edytowane przez cz4rnuch ; 06-10-2015 o 00:07
Zaczepne... Pewnie że było zaczepne.
I dlatego uwierzyłem na chwilę, że pytający nie wie, a ponieważ lubię pomagać ludziom, chciałem mu pomóc te ułomności zobaczyć. Chciałem tutaj wstawić buźkę, ale nie ma buźki zatytułowanej: wątły sardoniczny uśmieszek w kształcie litery V...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Bo pytający nie wiedział, co jest nie tak.
Słabe porównanie. Bardziej adekwatne - czy wolisz słuchać muzyki zagranej na tradycyjnym instrumencie, czy może raczej takiej z komputerowego syntezatora, ale mniejsza z tym w sumie.
Nie uważam, żeby skan był nierówny i lewa strona ciemniejsza, ale może po prostu ja tego nie widzę. Kasza na niebie? To jest ISO 400, format 135 i nie profesjonalny film - czego więcej oczekiwać? Kolory? Film ma swoje kolory. Każdy jakieś. Oczywiście można wszysktie zdjęcia, z analoga czy z cyfry, z różnych filmów i z różnych matryc, sprowadzać do wspólnego mianownika, przesaturowanych, plastikowych kolorów... Można. Ja w kolorowej analogowej fotografii lubię m.in. to, że tam kolor jest z góry zadany. Także do kolorów - pretensje można mieć do Fuji. I nie doszukuję się bohatersko technicznych braków. Dla mnie zdjęcie jest poprawnie naświetlone, ostre i wystarczająco kolorowe.
Co jest na siłę? Jak widoczek, to tylko z rozmytym wodospadem? Jak coś z miasta / ulicy, to tylko siedem planów? A nie może być po prostu - centralnie M wyrastające z lasu? Z fragmentem mostu jako wkurzającym punctum? Co jest złego w zdjęciu z jakąś myślą? I co jest rozmytego w pomyśle?
Z tym bohaterstwem to do mnie chyba było. Zdjęcia Franka to nie malarstwo Boba Rossa, szorstkość estetyczna (dla niektórych) to nie są techniczne braki. "...cała lewa strona ciemniejsza..." - ja widze tylko ciemniejsze drzewa, bo też i trudno wyobrazić sobie las w namiocie bezcieniowym.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami